O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


piątek, 13 maja 2011

Nocne Polaków rozmowy o kebabie, czyli po turecku, po kielecku.




Wracając z Cukrzanej wódki, za namową kolegi, wstąpiliśmy z Ponimirską na kebaby do Imbiss Istanbul Kebap. Mieści się to na ulicy Św. Leonarda, w bramie, vis-a-vis Taboo. Ja zamówiłem Doner Kebap Pita, ponieważ bułek sezamowych (sic!) nie było, a Ponimirska Doner Durum Kebap, czyli tortillę. Mój kosztował 9 zł, jej 10 zł. Można posiedzieć w środku (jeden mały stolik) albo w ogródku przed wejściem, ale my, jako rasowi street-foodowcy, postanowiliśmy zjeść idąc. Ja od razu zacząłem marudzić. Zacząłem od bułki: przyzwycaiłem się jadając kebaby w Aslanie, że dostaję je w tureckim przaśnym chlebku, nie bułce, w menu jednak tego nie znalazłem. Nawet biorąc pod uwagę, że pita to nieco inne pieczywo, to tutaj było mało tureckie, a bardzo kieleckie. No litości, jeżeli reklamuje się „Oryginalny turecki wyrób”, to wypadało by takowy przaśny chlebek mieć! Grrrrr... Potem doczepiłem się do zawartości i wielkości. Jeżeli płacę 9 zł za coś, co uchodzi za duże, to chciałbym dostać DUŻE. Moim zdaniem dostałem średnie. Zawartość: dość klasyczna niestety. W sensie, że po kielecku. Sporo sałatek znaczy. Mięso – tu już się lekko uśmiechnąłem. Nie były to na szczęście niezidentyfikowane fragmenty z kurczaka, jakie zwykle w kieleckich „kebabach” się podaje, ale paski dobrze doprawionego mięsa, nie zaryzykuję stwierdzenia, że była to baranina, raczej mix baraniny i wieprzowiny, ale 100% pewności nie mam. W każdym razie mięso i sos (wziąłem średnioostry) ratowały to danie. W mojej 5 punktowej skali daję 4-. Teraz tortilla: no, tym można się najeść, ale: naleśnik nie turecki, tylko taki domowy raczej. Zawartość jak w poprzednim. Smaczne i syte. 4+. Podsumowując: kto jadł kebaby na Wesołej koło Komendy Policji (teraz się przenieśli ponoć na Okrzei), ten wie, jak kebab powinien smakować (do tej pory Aslan w 5 punktowej subiektywnej skali Ponimirskiego ma 6). Ale w promieniu 500 metrów, Imbiss Istanbul Kebap konkurencji nie ma. Chodzi mi tutaj o smak, nie o cenę. Jeżeli masz ochotę na kebaba w pobliżu Rynku, a nie znajdujesz się w stanie, kiedy już ci wszystko jedno co zjesz, to jest to jedyne sensowne rozwiązanie. Lokal od poniedziałku do soboty czynny jest od 10 do 4 rano, w niedziele od 15 do 23.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...