O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


poniedziałek, 11 lipca 2011

Zrobiła mi dobrze na boczku

Jak to w trasie. Jedziesz i nagle ci się zachce. Patrzysz więc pożądliwie na pobocza, czy gdzieś nie stoi czasem ONA. Jest! Skręcasz i gnany jedynie myślą zaspokojenia swoich potrzeb wpadasz na nią, mając nadzieję, że dostaniesz to, za co płacisz. Choć po kilku godzinach jazdy właściwie weźmiesz co dają, to jednak masz nadzieję, że tym razem będzie dobrze, że twoje potrzeby zostaną właściwie odczytane i zaspokojone. Ha! miałem szczęście. Głodny bardzo zajechałem na stację BP w Toruniu oznakowaną szyldem Wild Bean Cafe. Miałem zjeść hot doga, ale mój wybór padł  na zapiekankę. I był to dobry wybór. Zamówiłem nową w ofercie, mianowicie z bekonem. Zapiekanki na WBC robione są nie na bagietce, a na ciabacie. Po trzech minutach otrzymałem gorącą zapiekankę, wybrałem do niej sosy: meksykański i czosnkowy. O ile meksykański był strzałem w dziesiątkę, o tyle czosnkowy mogłem sobie darować. Nie dlatego, że był zły, po prostu do zawartości jakoś niekoniecznie się komponował. Ale był to mój wybór, więc pretensji do nikogo mieć nie mogę. A teraz o głównej bohaterce: za 8,50 zł otrzymujemy solidną zapiekankę na połówce dużej ciabatty. Wielki plus, że nie jest grzana w mikrofalówce, tylko w piecu konwekcyjnym. Przez to nie stygnie tak szybko, no i  nie jest gumowata tylko wspaniale chrupka. Jak pisałm wcześniej, zamówiłem zapiekankę z bekonem. Do wyboru były jeszcze orientalna, z salami i z kabanosem. Moja składała się z połówki ciabatty, zacnie szerokiej, długiej na jakieś 20 - 30 cm (nie mierzyłem), skład to pieczarki, cebulka, ser i plasterki boczku. Po zapieczeniu okazała się ujmująco chrupka, ser wspaniale się ciągnął, pieczarki były soczyste a boczek chrupki. Powiem szczerze, że najadłem się tym. Mało tego, nie miałem na żołądku owego charakterystycznego ciężaru, jaki zostaje po spożyciu większości zapiekanek z grzybami. Następnym razem skuszę się na inne smaki, a ponieważ są teraz promocje zestawów, to nie wykluczam bliskiego spotkania z kanapkami serwowanymi na stacjach BP. Jednak po ostatniej przygodzie z hot dogiem na BP stołować się będę tylko na stacjach oznakowanych logiem Wild Bean Cafe. A zapiekanki z BP szczerze polecam. Cena nie jest wygórowana, biorąc pod uwagę, że było smacznie i sycąco. Po zjedzeniu inkryminowanej zapiekanki przez kilka godzin nie czułem głodu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...