O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


poniedziałek, 3 października 2011

Zachciało mi się po francusku, żona się zgodziła, więc miałem dwa razy.

Bo z hot dogami nigdy nie wie, oj nie wie się,
Czy dobrze jest, czy może jest już źle.
Spokoju się spodziewać, czy też przejść,
Czy szukać ich, czy im z oczu zejść...


Lubię hot dogi, uwielbiam hot dogi... Wczoraj wieczorem dostałem wprost ślinotoku na myśl o francuskich hot dogach. A że akurat trzeba było autko zatankować... Przypomniałem sobie, że nie pisaliśmy jeszcze o fast foodach na Statoilu i postanowiłem czym prędzej nadrobić zaległości. Tym bardziej, że jedząc tam kilkukrotnie nigdy nie narzekałem. Namówiłem żonę, ona się zgodziła, więc ... wskakujemy w samochód i ruszamy na stację. Miałem ochotę spróbować rollera z musztardą, ale akurat dopiero był wrzucony na ruszt, a nie chciało mi się czekać. Szybki rzut oka na opiekacz i decyzja: biała kiełbaska z sosem węgierskim (nowość) i kabanos z sosem czosnkowym. Oba hot dogi okazały się spełniać moje wymagania na ten wieczór. Po kolei:

  • hot dog francuski z białą kiełbasą - cena standardowa, czyli 4,50 zł. Bułka - rewelacyjnie zgrilowana, chrupiąca z wierzchu, soczysta w środku, długo trzymała ciepło. Biała kiełbaska - dobrze wypieczona, zwarta, smaczna, soczysta, dobrze doprawiona. Sos - rewelacja. Wiecie, że nie przepadam za sosami robionymi przemysłowo, ale ten naprawdę jest świetny! Bardzo, bardzo paprykowy, ostry, idealnie komponował się z kiełbaską.Całość - ideał francuza.
  • hot dog francuski z kabanosem - cena jak wyżej i zasadniczo reszta też jak wyżej. Choć po sosie węgierskim, czosnkowy jakby odstawał... Ale... Całość super. Smakowała mi bardzo. Co najważniejsze - żadnych efektów ubocznych, w postaci ciężkiego żołądka, zgagi czy ... hmmm... innych dolegliwości.
Nie była to z pewnością moja ostatnia wizyta w tym miejscu. Hot dogi mają rewelacyjne, a przede mną jeszcze dwa, których nie próbowałem, a mam chęć szczerą z nimi poobcować, czyli grecki roller i węgierski roller. Muszę też spróbować tortilli i kanapek. Ale to już innym razem. Natomiast hot dogi na stacji Statoil na ul. Źródłowej gorąco polecam. Warto.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...