O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


środa, 14 grudnia 2011

Hipnotyczny Wzrok Oszalałej Kawki. W Lemoniadzie- na ''nie – lemoniadzie''

Po bardzo długim okresie milczenia nareszcie zaczynam obiecane recenzje kawy na jaką możemy natknąć się w naszych kieleckich kawiarnio- klubo- barach.

I ku memu zaskoczeniu, bo zawsze byłam przekonana, że moją recenzję rozpocznę od ukochanej kawy w Centrum, czyli białej z Chocco Obsession, lub od tak samo uwielbianej kawy z Galerii, czyli latte z Coffee Shop Company, a padło na... latte z Lemoniady.
Chciałabym usprawiedliwić przed wami i po części także przed sobą samą właśnie taki wybór:)
Lemoniada to przede wszystkim miejsce, które aż prosi się o promocję i o to, aby ktoś o nim napisał i to napisał dobrze. Przesympatyczna obsługa (właściciele?) zrobiła na mnie duże wrażenie – Pani pamiętała, ze ostatnio poprosiłam cynamon do kawy a to zawsze bardzo milo zaskakuje. Wystrój lokalu jest niesamowity, przypomina mi bardzo chilloutowe kluby krakowskie z serii – płacisz 4 złote a piwko, winko i wódeczka lub zakąseczka – są twoje! Internet działa jak sam diabeł – fb chodzi, aż milo popatrzeć a piec wstawiony do drugiej sali sprawia ze jest tam ciepło i przytulnie. Ale dość o tym...będą zdjęcia, zobaczycie sami. Może faktycznie w pierwszej chwili Lemoniada wygląda jak lekcyjna sala szkolna …ale daj Boże aby w takich warunkach przyszło się uczuć dzieciakom, jeśli chodzi o mnie chyba nadal byłabym uczennica na poziomie szkoły podstawowej:)

Teraz o kawie. Wyraźny smak. Z dużą ilością mleka, ale nie z przesadna ilością pianki, czego powiem wam szczerze, nie cierpię – poczekajcie na recenzje latte z CoffeeHeaven – 1/3 kubka to pianka z mleka – można oszaleć! Do tego zawsze brałam z chudym mlekiem 0,5 % wiec nie wiem jakim cudem osiągnęli taki efekt.
Kubek 0.3 l to duża kawa, wiec można sie naprawdę poczuć smak a nie dostać naparstek z kawą i wypić go na raz. Z całym szacunkiem dla Taboo które lubię i CKMu – to juz bez jakiegokolwiek szacunku – jak będę chciała napić się kawy w ilości do której dostrzeżenia powinno się nosić składany mikroskop w wersji do damskiej torebki to chętnie zacznę ja tam masowo kupować.

Sama kawa, którą serwuje Lemoniada jest włoskiej firmy Lavazza.
Włosi jako pierwsi w Europie docenili smak kawy, chociaż jej początki w tym kraju były dość trudne. Przez dłuższy czas uznawano ją za napój szatański i za jej picie groziła nawet ekskomunika. Świetnie – pewnie w tamtych czasach byłabym juz ze trzy razy spalona i z pięć razy wyklęta :)
Kawa i jej pobudzające działanie świetnie pasują do włoskiego porywczego temperamentu i stylu życia. Ciężko stwierdzić czy jest on wynikiem kawy czy ilości testosteronu w organizmie:) Mówi się, ze szybkie skutery Włochów tez są napędzane kawą stad ich szaleńcza jazda. Ogólnie jeśli chodzi o marketing – kawa i Włochy, włosi i kawa świetnie się kojarzą i dobrze sprzedają.

Historia marki Lavazza zaczęła się w 1884 roku kiedy to Luigi Lavazza otworzył sklep wielobranżowy w którym zaczął miedzy innymi parzyć kawę. Wychodziła mu ona tak dobrze, ze mógł pozwolić sobie na dalsze inwestycje w nowoczesne wynalazki służące propagowaniu picia W 1925 roku wprowadził na rynek pergaminowe opakowania na produkowana przez siebie kawę. Dzięki szczelnemu paczkowaniu produkty Lavazzy mogły trafić teraz również do konsumentów poza Turynem, a firma zaczęła słynąć z kawy, która najdłużej zachowuje aromat i smak. Stawiało to ją ponad konkurencją. I tak rozpoczęła sie historia kawy która jeśli chodzi o Włochy jest numerem 1. Na świecie Lavazza znana jest ze swoich oryginalnych pomysłów – wprowadziła np. niezwykły napój „Passion me”. Podawany w specjalnym naczyniu kawowy drink jest połączeniem espresso, soku z marakui i mięty. Pił ktoś z Was cos podobnego?

Dorzucę jeszcze moje 3 grosze w temacie Lavazzy – bardzo popieram tę firmę, jeśli chodzi o dobór fotografów którzy brali udział w sesjach reklamowych tej kawy (głównie kalendarze). Bardzo często byli rewelacyjni fotografowie np. przedstawiciele Agencji Magnum ( kocham!). Jeśli ktoś chce zobaczyć jakie perełki wyczarowali...proszę bardzo link poniżej.

Wracając jednak do meritum sprawy. Lavazza jaka możemy wypić w Lemoniadzie to moim zdaniem robusta mieszana z arabicą. Musze dopytać. Ale taki skład przeważa w większości kawiarni jakie znałam, więc obstawiam, ze dobrze obstawiam:)

Smak intensywny, ale nie nachalny. Na pewno pobudzi, ale nie zmiecie z nóg. Kawa podawana jest z brązowym cukrem lub białym, jak ktoś sobie życzy. Niestety ubolewam nad brakiem słodzika. Mleko w idealnych – jak dla mnie – proporcjach w stosunku do esspresso. Słowem – bardzo dobra kawa. Na pewno będzie konkurować z Kawą z Chocco Obsession o koronę najlepszej kawy w centrum. Jeśli chodzi o cynamon, o który poprosiłam za pierwszym razem i od razu zaproponowano mi go za drugim, to komponował się świetnie, do tego bardzo mila Pani, o której juz wspominałam, proponowała mi tez syropy do kawy. W gratisie! Świetny PR jak na początek:)

To mi przypomina o największej porażce jeśli chodzi o obsługę klienta w czymś co chyba miało uchodzić za kawiarnie a de facto jest wyspą w Galerii Echo. Nazwa Empik kojarzyła mi z książkami i kultura, odkąd piłam kawę w Empik Cafe kojarzy z czymś zgoła innym. Nawiasem mówiąc – kawa sama w sobie była dobra, ale nie wiem czy po tym jak mnie obsłużono mogłam w ogóle ją docenić. Ale o tym następnym razem:)

Cenowo – jak na Centrum – w standardzie. Cena dużej kawy w kubku 6 zł. Wzmocnionej 7 zł. Mała 5 zł.

Z wad – ale to już tylko czysto marketingowych – szkoda, ze nie ma pieczątek czy naklejek dla stałych klientów. To zawsze przywiązują do marki.
I ten słodzik, niestety pozostałość po diecie Dukana…zwracam na to uwagę:)

Wrócę na pewno.
I polecę innym.
W skali hipnotycznego wzroku oszalałej kawki – daje 4,5/5.


Obiecane linki:

Lavazza:
http://www.lavazza.com/corporate/en/lavazzastyle/showcase/magnum_photos.html


Lemoniada:
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111024/JEDZENIEIZABAWA0107/730382286

1 komentarz:

  1. Lemoniada wygląda jak stołówka dla wojska. Kawa jest kwaśna. Od razu widać brak umiejętności posługiwania się ekspresem. Wystroj jest zimny i bez wyrazu. Takich kawiarni jest mnóstwo. Nie chce się wierzyć, że było tak kiedys tak cudowne mijesce jak Lukrecja .

    OdpowiedzUsuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...