O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


wtorek, 15 maja 2012

Warszawa w oparach fast foodów, czyli dworcowe zakąski

W sobotę podążyliśmy z żoną do Warszawy. Cel był jasny: najpierw Food Blogger Fest, potem spacer po Warszawie by przetestować tamtejsze fast foody. I jak to zwykle u mnie, od samego początku wszystko szło nie tak. Najpierw zaspaliśmy, później z przyczyn od nas niezależnych (awaria) nie dotarliśmy na FBF, a dokładnie to nie chcieliśmy wchodzić po 2/3 trwania spotkania. Do tego wyjeżdżaliśmy w ciepełku i pięknej słonecznej pogodzie, a Warszawa przywitała nas deszczem. Jeśli chodzi o fast foody to założyłem sobie, że testować będziemy tylko takie, jakich w Kielcach nie ma, czyli na starcie wykluczyliśmy duże sieci typu McDonalds czy Subway. Restauracje i miejsca typu "Przekąski - Zakąski" również. Po różnych perypetiach ustaliliśmy, że zaczniemy od Dworca Warszawa Zachodnia, bo koniec końców tam wylądowaliśmy.
W podziemiach i okolicach Dworca znaleźć można kilkanaście punktów oferujących jedzenie, głównie na słodko, ale i na ciepło też coś się trafi. Ponieważ umówieni byliśmy z kolegą, który obiecał zaprowadzić nas do swojego ulubionego kebaba, budy z tymże jedzeniem również skreśliłem z listy. Rozglądając się więc w podziemiach dworca, zauważyłem tablicę, która mnie zaintrygowała, głosząc iż można tu nabyć  
"szwedzkiego hot doga" za jedyne 1,40 zł.

Jak wiecie, hot dogi uwielbiam, więc nie mogłem obok takiej oferty przejść obojętnie. Wybór padł na  dwa hot dogi w wersji chili (zarówno parówka, jak i sos). Do hot dogów wzięliśmy jednak dodatki, czyli ogórka i prażoną cebulkę. Dodatki kosztują 1 zł, koszt hot dogów zamknął się więc w kwocie 2,40 zł za sztukę. Sam hot dog jest malutki, mniejszy nawet niż w Ikei, ale bardzo smaczny, Bułka grzana na parze, gorąca, parówka soczysta i smaczna. Ot, mała, niezobowiązująca, lecz bardzo smaczna przekąska. Za 2,40 zł naprawdę warto.


Z dworca Zachodniego zafundowaliśmy sobie spacer w okolice Pałacu Kultury. Miałem bowiem nadzieję, że po drodze znajdziemy kolejny punkt z fast foodem. Okazało się jednak, że w Warszawie, podobnie jak w Kielcach, zaczynają dominować kebaby. A ponieważ kebab był w planach popołudniowych, dotarliśmy bez przekąsek do Dworca Centralnego. Zanim jednak zagłębiliśmy się w podziemia czy okolice owegoż, postanowiliśmy najpierw spożyć

hipsterską kawę. 

Miałem ze sobą iPhone'a i Maca, poczułem się zatem jak najbardziej usprawiedliwiony by wniknąć we wnętrza Starbucks'a. Weszliśmy więc do lokalu mieszczącego się w kamienicy przy Alejach Jerozolimskich 63. W dwupoziomowej kawiarni unosi się piękny zapach kawy, którą można również nabyć w ziarnach. W ofercie znajdziemy także ciastka, owoce, sałatki, słodycze itp. Wybór kaw spory, jednak my zdecydowaliśmy się na najklasyczniejszą chyba w tej sieci, czyli Caffe Latte, w wersji średniej zwanej tutaj Grande. Po chwili na stolik trafiły ogromne kubki pełne parującego, aromatycznego napoju. Kawa okazała się bardzo smaczna, niezbyt mocno palona, pobudzająca. Mleczna pianka gęsta i smakowita. Naprawdę warto wydać 11,90 zł za średni (realnie duży) kubek tej kawy.



Wzmocnieni nieco na duszy i ciele udaliśmy się  poszukać czegoś do jedzenia. Jak pisałem we wstępie, nie interesowały nas duże sieci, restauracje, kebaby i lokale typu "Meta Seta". Okazało się jednak, że w centrum Warszawy nasza misja to bardzo karkołomne zadanie. Z fast foodów dominują wegetariańskie, a jakoś nie miałem na to ochoty, albo kebaby. Zawędrowaliśmy na Chmielną, gdzie w podwórku ujrzałem mały lokal oferujący
wietnamskie kanapki. 

Rzut oka na menu i już się cieszyłem: kanapki na gorąco m.in. z kurczakiem satay lub teriyaki, wołowiną w winie itp. Mała za 7,50 zł. Postanowiliśmy spróbować dwóch różnych. I wtedy ZONK! Okazało się bowiem, że nie dowieźli bułek i jedyne co można zamówić to lody lub ciastka. Coraz bardziej głodni wróciliśmy więc na Dworzec Centralny. Podobnie jak na Zachodnim, również pod Centralnym można natknąć się na punkty gastronomiczne.  My skierowaliśmy swe kroki do pawilonu

o nazwie Oscar, sprzedającego m.in. kanapki na gorąco. 

Jest ich w ofercie osiem. Nasz wybór padł na nr 7, czyli z gyrosem. Za 5,90 zł dostajemy grillowaną kanapkę z mięsem gyros, dodatkami warzywnymi i sosami. Prostokątna, zapieczona na elektrycznym grillu bułka okazała się bardzo dobra - chrupka i soczysta, nie gumiasta. W środku, jako się rzekło, składnikiem głównym ma być mięso z gyrosa. I jest, ale niewiele. Po prostu kilka kawałków. Za to warzyw jest dużo - są smaczne i świeże. Do wyboru jest kilka sosów, ja zdecydowałem się na ostry pomidorowy i czosnkowy. Ostry nie był ostry, ale na szczęście czosnkowy okazał się czosnkowy. Sosy nie dominują w smaku, egzystują sobie gdzieś w tle, więc nie wpływają znacząco na smak kanapki. Całość oceniam na 3,5 w 5 punktowej skali, bo choć mięso było prawie nie wyczuwalne, to całościowo smak naprawdę niezły. Jednak z uwagi na małą ilość mięsa, uważam, że kanapka to powinna kosztować o 1 zł mniej.




Przed samym odjazdem żonie zachciało się czegoś na słodko. W podziemiach Dworca Centralnego odkryliśmy

Auntie Anne's - punkt sprzedający precle. 



Ale nie tylko! Ja bowiem od razu zwróciłem uwagę na parówkę w cieście. Nazywa się to Precel Dog z Serem i kosztuje 6,99 zł. Do tego wziąłem ostry dip. Dip zapakowano mi w pudełeczko, takie jak dodają do pizzy na wynos. Sos kosztował dodatkowe 99 groszy. Żona zaś wzięła precla z orzechami i czekoladowym dipem (5,99 + 0,99 zł). PrecelDog okazał się bardzo smaczną przekąską. Gorący, ciasto chrupiące i smaczne, parówka soczysta. Jednak 7 zł to lekka przesada. Powinno to kosztować moim zdaniem max 5 zł. Sos to porażka. Zwykły kupowany gotowy, owszem ostry, ale bez smaku.


Jutro ciąg dalszy, a mianowicie recenzja najlepszego kebaba, jaki zdarzyło mi się zjeść, czyli warszawskiego EFES KEBAB.

2 komentarze:

  1. Oscar na zdjęciu nie znajduje się pod Dworcem Centralnym tylko pod Rondem Dmowskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe :) Dzieki za sprostowanie, krążyłem w podziemiach i myslałem, że jestem pod Dworcem :)

      Usuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...