O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


środa, 20 czerwca 2012

Grillowana kanapka z kurczakiem, czyli świetna zakąska z It Baru

Gorąco, jak w piekle. No i dobrze, ja wolę. Ale jeść się chciało, więc korzystając z okazji, że nadeszły wreszcie książki - nagrody i można je laureatom wydawać, ruszyłem w miasto. Szedłem sobie myśląc, co by tu zakąsić i najpierw pomyślałem o doner burgerze w Istambul Imbiss Kebap, ale niedawno to miejsce opisałem, więc obiecawszy sobie, że na owego burgera jeszcze przyjdę, szedłem dalej. Wtedy przypomniałem sobie, że w sumie nigdy nie jadłem w it barze na Leśnej, owszem była recenzja sałatki, ale nie moja i z czasów przed remontem. No to... kierunek Leśna. itbar mieści się w kamienicy na ul. Leśnej 18, między Sienkiewicza, a Instytutem Filologii Polskiej.



Wszedłem zdecydowany zjeść kanapkę. Makarony czy sałatki jakoś nie były dziś w orbicie moich zainteresowań. Spojrzałem na menu i spośród 4 dostępnych wybrałem  kanapkę z kurczakiem za 7,50 zł. Korzystając z chwili czasu, porozglądałem sie po lokalu i zauważyłem co następuje: miejsca siedzące - 1 loża na 9 osób, 1 loża na 3 - 4 osoby, dwa stoliki dwuosobowe na wysokich nóżkach i 3 miejsca siedzące przy parapetach naściennych. Lokal klimatyzowany! W międzyczasie ciabatta (na jednej połówce pokryta kawałkami mięsa i serem) trafiła do elektrycznego piecyka. Po około 3 minutach przyszła pora na "garnirowanie" kanapki. W cenie oprócz kapusty pekińskiej i sosu mamy do wyboru trzy składniki. Ja zdecydowałem się na świeżego ogórka, czerwoną cebulę i czerwoną paprykę. Do tego sos (niestety, gotowy, nie własnej produkcji) - wybrałem meksykański. Jedzenie miałem brać na wynos, więc pani mi kanapkę zapakowała.



Żal mi jednak było wychodzić z klimatyzowanego pomieszczenia i postanowiłem, że jednak zjem na miejscu. Po rozpakowaniu kanapka wyglądała tak:


Zdjęcie cyknięte, można zacząć jeść. Jak widać na zdjęciu jest średniego rozmiaru. Ponieważ kanapka była opiekana w piecyku, bułka była gorąca (taka też pozostała do samego końca), a ser ciągnął się smakowicie. Ciabatta lekko chrupiąca z wierzchu, miękka i soczysta w środku. Kurczak - kanapkę dostajemy z kawałkami grillowanego kurczaka, nie przesuszonymi, dobrze doprawionymi. Jest tego składnika sporo, czuć mięso wyraźnie przez całą długość kanapki. Dodatki warzywne świeże, chrupiące i soczyste. Sos - jest go niedużo (co akurat jest zaletą) - czuć go w smaku gdzieś w tle, nie dominuje.
Reasumując: Kanapka idealna na średni głód. Zjadłem z apetytem. Nie nasyca tak, jak kanapki z Paderewskiego, ale na pewno jest lepsza niż Longer z KFC. Wielkością przypomina kanapki z Tortilla Mini Bar, ale jest dwa razy droższa -  to zrozumiałe, bo płacimy za mięso i klimatyzowany lokal. O złotówkę tańsza niż chaboburger, ale w chaboburgerze mamy o wiele więcej kurczaka. Czy biorąc to wszystko pod uwagę warto tej kanapki spróbować? Zdecydowanie tak. Mnie bardzo smakowała i nie miałem żadnych zastrzeżeń ani do składników, ani do jakości wykonania. Obsługa bardzo miła, lokal klimatyzowany, więc jeśli spacerujecie w pobliżu, nie jesteście BARDZO głodni (w takim wypadku kawałek dalej w VooDoo zjecie Luizjana Burgera), chcecie posiedzieć w sympatycznym miejscu - wejdźcie i spróbujcie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...