O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


sobota, 16 czerwca 2012

Powrót do przeszłości, czyli hamburger i pizza na Małej

Któż z mieszkańców naszego pięknego miasta nie zna lub chociaż nie słyszał o tym miejscu? Obok Pizzerii Krystynka jest to bodaj najdłużej działające miejsce tego typu. Mowa o pizzerii na ulicy Małej/Kilińskiego, tuż przy skrzyżowaniu z ul. Kapitulną. Pizza była tam od zawsze, następnie wprowadzali dania obiadowe, by obecnie, idąc z duchem czasu, wzbogacić ofertę o tak w Kielcach popularne fast foody, jak hamburger, hot dog czy kebab. Postanowiliśmy z żoną odwiedzić ten punkt po latach i sprawdzić, jak smakuje pizza, czy jest taka jak przed laty, czy może coś się zmieniło. Do lokalu wchodzi się z ulicy:


W środku znajdziemy 4 stoliki dla 3 osób plus 3 miejsca siedzące przy blacie wzdłuż ściany. Mieliśmy brać tylko pizzę, ale moją uwagę przykuły leżące na wystawie hamburgery. Cena 5,50 zł również zachęcała do spróbowania. Od słowa do słowa ustaliliśmy, że bierzemy hamburgera i małą pizzę pepperoni. Pierwszy z kuchni wyszedł

HAMBURGER

A właściwie chickenburger, bo kotlet okazał się być z mięsa drobiowego. Ale po kolei: kanapkę dostałem tak gorącą, że parzyła! Super! Ja akurat bardzo lubię, jeśli fast food zawierający świeże warzywa ma bułkę tak gorącą, że warzywa i sosy nie wystudzają go za szybko. Co ciekawe - kanapka nie była grillowana, myślę, że bułka mogła być grzana na parze, bo była mięciusieńka i soczysta. Co ważne:  nie dostaniemy klasycznej sezamówki, tylko bułę solidną, nie dmuchaną, podejrzewam, że ponieważ na wprost mieści się Piekarnia Piekiełko, bułki mogą być zamawiane właśnie tam. EDIT: dostałem informację od osoby, która kiedyś pracowała w tej pizzerii i powiedziała mi, że bułki pieczone były na miejscu. A co w środku? Przede wszystkim kotlet. Jak wspomniałem wyżej, nie wołowy tylko drobiowy. Ale też, co jest ogromnym plusem, nie kupowany, tylko robiony na miejscu, z mielonego mięsa kurczaka. Niezbyt gruby, ale smaczny i soczysty, poza tym wielkości bułki. Doprawiony poprawnie, choć ja wolałbym nieco ostrzejszy. Oprócz kotleta - warzywa: ogórek, pomidor i sałata, oraz sporo karmelizowanej cebulki. Sosy to ketchup i musztarda, albo raczej sos musztardowy do hamburgerów. I znowu - sosy mogłyby być ostrzejsze.



Reasumując: za 5,50 zł dostajemy kawał solidnego i naprawdę smacznego fast fooda. Mimo drobnych niedociągnięć uważam, że jest to kanapka godna polecenia. Gorąca, nasycająca, z doskonałą bułką, jedynie nieco ostrości jej zabrakło, ale dla wielu osób będzie to zapewne zaleta nie wada. A potem na stolik wjechała

MAŁA PIZZA PEPPERONI

Nie ukrywam, że mieliśmy z żoną nadzieję, że dostaniemy placek taki, jaki na początku można tu było kupić. Liczyliśmy na nostalgiczny powrót do czasów PRL-u. Niestety - rzeczywistość okazał się inna. Ciasto na pizzę zbyt przypomina gotowe spody, jakie mrożone można kupić w większości sklepów. Na wierzchu salami pepperoni i ser. Do tego ketchup (przezornie poprosiliśmy o rozmieszczenie go na brzegach, nie na środku) - kompletnie bez wyrazu. Podzielona na 4 części pachniała zachęcająco, więc wgryźliśmy się i... Czar prysnął. Nie żeby była zła. Była po prostu... bardzo przeciętna. Na pewno nie przypomina w niczym owych pizz, które kupowaliśmy tam przed laty. Ciasto niby OK, ale jednak to nie to. Pepperoni jest sporo, sera również, ale całość przypomina gotowe, odmrażane pizze z marketów. Za 7,50 zł można spodziewać się jednak czegoś więcej. Pizza jest mała, w sam raz dla jednej osoby:



Reasumując: o ile hamburger okazał się strzałem w dziesiątkę, o tyle pizzy polecić nie mogę. Następnym razem spróbuję tam hot doga i może kebaba. Z tego co widziałem, kebab jest drobiowy - na ruszcie opiekało się bowiem mięso z udek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...