O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


piątek, 24 sierpnia 2012

Diablo dobra wielka pizza, czyli full wypas w Grande Pizza

Dzisiaj znowu o pizzy. O dużej pizzy. O ogromnej, naładowanej składnikami i ostrej, jak piekło pizzy. O pizzy z Grande Pizza. Dużo dobrego o tej pizzerii słyszeliśmy. Polecało nam ją kilka osób i w końcu postanowiliśmy zamówić do domu. Pizzeria na ul. Strasza 32 ma chyba duże obłożenie, bo przez telefon uprzedzono nas, że czekać będziemy ponad godzinę. Nie zniechęciło nas to, przeciwnie - zaostrzyło tylko apetyt. Zdecydowaliśmy się na największą w ofercie wersję Grande - 61 cm. Jedna połowa Diabolo, druga Full Wypas. Cena - 42,99 zł. Sosów dodatkowych nie zamawialiśmy, jeśli idzie o ciasto to nie padło pytanie jakie chcemy, więc zakładam, że jest go tylko jeden rodzaj. Czekaliśmy dobrze ponad godzinę, rzekłbym nawet, że dopiero po około dwóch godzinach dostawca zapukał do naszych drzwi. Szybko dokonaliśmy "machniom" i pudło z gorącą zawartością wylądowało na stole. Już samo opakowanie wzbudzało respekt swoją wielkością (zwróćcie uwagę, jak mały wydaje się długopis):


A potem dokonaliśmy komisyjnego zdarcia plomb i wstrzymując oddech unieśliśmy pokrywę pudełka. To co ukazało się naszym oczom wzbudziło powszechną aprobatę:


Osiołkowi w żłoby dano... Obie połówki wyglądały kusząco, zdecydowałem się zacząć od


Diabolo
Wg ulotki na pizzy znajdziemy: sos pomidorowy, ser, papryczki chilli, salami, bekon, cebulę, ostry sos sambal i oregano. Do tej pory tylko jedna pizza w Kielcach wzbudzała mój niechętny szacunek w kategorii "piekielnie ostra" - Killer z La Stelli na Placu Wolności. Tym bardziej byłem ciekaw, czy Diabolo zasługuje na swoją nazwę. Z lekkim sceptycyzmem ugryzłem pierwszy kęs i... Uderzenie kapsaicyny poraziło moje kubki smakowe. Język stanął kołkiem, wnętrze ust wrzasnęło przeraźliwie z bólu, dziąsła zapłonęły, a przełyk zwariował. Tak, ta pizza może chlubnie obnosić się z nazwą Diabolo, bowiem tak muszą karmić w przedsionku Piekła potępione dusze. Już im zazdroszczę :D Pizza jest naprawdę ostra i to ostrością parzącą, wywołującą rozkoszny ból na wejściu i płacz przy wyjściu. Z następnymi kęsami było już lepiej, ale szok wywołany pierwszym gryzem będę pamiętał długo. Połączenie sosu sambal z ogromną ilością papryczek chili jest idealne. Pozostałych składników również nie pożałowano - salami jest dużo, przeplata się z bekonem dając naprawdę fajną, soczysto - mięsną kompozycję. Cebula, która w łagodnej pizzy zwykle zaostrza smak, tutaj była praktycznie niewyczuwalna - nie miała żadnych szans konkurować z piekielnym duetem sambal - chili, jej rola została zredukowana do nadawania zniewalającego zapachu (o ile ktoś lubi cebulę, ja na ten przykład uwielbiam). Ciasto cienkie, ale bardzo smaczne, żadnych zakalców, dobrze wypieczone. Polecam miłośnikom zdecydowanych smaków.


Po Diabolo przyszła pora na złagodzenie wrażeń, czyli pizzę

Full Wypas
Jest to najbogatsza w składniki pizza dostępna w ofercie Grande. Znajdziemy na niej sos pomidorowy, ser, szynkę, pieczarki, salami, boczek, cebulę, paprykę i oregano. Po zjedzeniu Diabolo, Full Wypas jawi się jak oaza na pustyni, chłodna kąpiel w upalny dzień, kojący krem na poparzonej skórze, pierwszy łyk lodowatej mineralki na kacu. Smak łagodny, acz zdecydowany, soczysty i pełny. Wędliny dobre jakościowo, pieczarki soczyste, cebula i papryka takoż, całość smaczna i nasycająca. Być może gdybym to od niej zaczął, miałbym do napisania nieco więcej, ale kubki smakowe było nieco... hm... zmęczone, więc odnotowuję tylko, że bardzo smaczna i warto jej spróbować.


Podsumowując: pizza zdecydowanie warta swojej ceny. Jest ogromna, świetnie wypieczona, składników jest dużo. Ogromny plus za prawdziwą ostrość Diabolo.
Polecam, choć trzeba długo czekać na dowóz, to smak rekompensuje oczekiwanie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...