O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Hot Dog dobry, lecz nie tani, czyli nocą na Bodzentyńskiej

Stoi ta buda już jakiś czas. W weekendy otwiera się dopiero późnym popołudniem. Przyczepa kempingowa przerobiona na punkt gastronomiczny z bezpretensjonalnym szyldem KEBAB obok Skandalu.



Kusiła mnie już od kilku miesięcy, ale dotąd nie miałem okazji tam zajrzeć. Aż do piątku. Siedząc w ogródku przed Skandalem i Majesty popatrywałem sobie na nią i w końcu zdecydowałem się coś kupić. Ponieważ nie wiedziałem czego się mogę spodziewać wybrałem hot doga. Zwykłego. Kosztuje 5 zł, więc raczej niemało. Padło pytanie, czy ze wszystkimi dodatkami. No oczywiście, że tak. Miłośnicy hot dogów minimalistycznych w tym momencie pewnie się skrzywili. Okazało się jednak, że tych dodatków wcale tak dużo nie było: trochę kapusty, dwa plasterki ogórka i prażona cebulka. Tejże cebulki jednak dali naprawdę sporo. Oprócz tego sosy.


Całość okazała się smaczna. Bułka miękka, nie gumiasta i nie wysuszona, parówka z tych lepszych, warzywa świeże, sosy nie przeszkadzały. Jednak hot dog stygł momentalnie, co pozwala mi sądzić, iż zamiast na grilla bułka trafiła raczej do mikrofali. No i cena - 5 zł to za dużo za zwykłego hot doga w takim miejscu. Moim zdaniem 4 zł byłoby w sam raz. Jeśli nie chce Wam się iść kawałek dalej, na Rynek na przykład, to raz na jakiś czas można w tej budzie zjeść. Nie wiem, jak z resztą dań, ale hot dog okazał się smaczny, a na drugi dzień żadnych sensacji żołądkowych nie miałem. Żywię jednak nadzieję, że Skandal, kontynuując tradycje Odjazzdu i Cukru, dorobi się własnych zakąsek, co pozwoli nam siedzieć  w nim dłużej, bez potrzeby wychodzenia po coś do jedzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...