O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


piątek, 17 sierpnia 2012

I Boh trojcu lubit, czyli Subway w trzech smakach

Kiedy jadłem kanapkę promocyjną w Subwayu, obiecałem sobie, że wrócę i spróbuję innych smaków. A słowo ciałem się stało, kiedy podczas spaceru zawędrowaliśmy w pobliże Galerii Korona. Wjechaliśmy schodami do nieba  na górę i udaliśmy się do stoiska Subwaya. Miałem zjeść kanapkę ze stekiem, ale podczas wymiany zdań na fan page'u SFP padły słowa "pikantny kurczak". Lubię pikanterię zarówno w sypialni, jak i w kuchni, więc postanowiłem, że tym razem stek poczeka. Byliśmy we trójkę, więc postanowiliśmy zamówić trzy różne kanapki, by w trakcie jedzenia wymienić się zarówno bułkami, jak i opiniami. Tylko pieczywo wzięliśmy takie samo, czyli z miodową posypką (chcieliśmy parmezan z oregano, ale zabrakło). Wszystkie kanapki 15 cm. A więc po kolei:

Ja zamówiłem kanapkę z pikantnym kurczakiem. Do tego ser. Bułka na całej długości pokryta została kawałkami marynowanego w ostrej papryce kurczaka, przykryta serem i zapieczona w piecu. Po zapieczeniu dobrałem sobie: czerwoną cebulę, papryczki jalapeno, ogórka konserwowego i paprykę zieloną. Do tego sos chipotle. Bułka była cieplutka i smaczna. Soczyste warzywa świetnie uzupełniały mojego sandwicha, podobnie jak sos o zdecydowanym, wyrazistym smaku. Kurczaka jest dużo, mięso jest naprawdę ostre, soczyste i smaczne. Na zdjęciach kurczaka nie widać, ponieważ schował się pod serem.  Jedna z najlepszych kanapek jakie jadłem. Dobrze zrobiłem, że nie rozmyłem smaku zbyt dużą ilością dodatków. Te, które wybrałem, pasowały idealnie. Polecam!


Młody zdecydował się na kanapkę z grilowanym kurczakiem. I znowu: na całej długości bułki ułożono grillowane kawałki piersi kurczaka i ser. Po zapieczeniu dodatki: pomidor, świeży ogórek, oliwki czarne, jalapeno, czerwona cebula. Sos, podobnie jak u mnie, chipotle. Całość okazała się bardzo smaczna. Kurczaka było dużo, kawałki mięsa dobrze doprawione i choć to pierś z kurczaka nie były suche, warzywa chrupiące, sos pasował, choć ja wybrałbym raczej musztardowo - miodowy albo cebulowy. Kanapka wyraźnie łagodniejsza niż moja, ale zdecydowanie warta skosztowania.


I. wybrała kanapkę z tuńczykiem. Procedura standardowa, czyli tuńczyk + ser na bułkę i do pieca. Potem dodatki: czarne oliwki, jalapeno, sałata i sos, w tym wypadku majonezowy light. Tutaj muszę zaznaczyć: nigdzie do tej pory nie spotkałem takiej ilości tuńczyka w fast foodzie.  Na 15 cm zmieścili go chyba tyle, ile w niejednej pizzerii na średniej pizzy. Warzywa stanowiły miły dodatek, a czarne oliwki świetnie się z rybą komponowały. Sos majonezowy również pasował, choć dla mnie była ta kompozycja zdecydowanie za łagodna. Ja osobiście tuńczyka zawsze doprawiam pieprzem, żeby zaostrzyć smak. Kanapka jednak smaczna i miłośnicy ryb powinni być zadowoleni. Poza tym sandwich naprawdę nasyca.


Podsumowując: wszystkie trzy kanapki okazały się pyszne (choć twardo twierdzę, że moja była jednak najlepsza ;)) i mimo pozornie niewielkich rozmiarów czuliśmy się najedzeni. Każdy sandwich kosztował 10,90 zł, powiem szczerze, że początkowo mieliśmy opory, żeby zapłacić tyle za kanapkę. Wszak w tej cenie można zjeść np. kebab. Jednak było to dobrze wydane 10,90 zł, bo jakość składników nie budzi żadnych zastrzeżeń, sandwicze są bardzo smaczne i nasycają jak średni kebab.
Jeśli jednak dla kogoś 15 cm to za mało,  może powiększyć kanapkę do 30 cm za 5,90 zł.  Poza tym codziennie można spróbować innego "sandwicha dnia" w cenie 7,50 zł. Jednym zdaniem: jeśli chcecie zjeść smacznego i sycącego fast fooda, a kebaby lub hamburgery już Wam się znudziły, to kanapki z Subwaya są doskonałą alternatywą.

P.S. W poniedziałek nowy konkurs związany z kanapkami! Nie przegapcie, bo do wygrania vouchery na pyszne sandwiche!

1 komentarz:

  1. Kilka dni temu byłem po raz pierwszy w Subway i było na prawdę smacznie, a wybrałem się tam, ponieważ wpadły mi w ręce kupony zniżkowe. Za 17zł mogłem kupić dowolną dużą kanapkę 30cm plus napój 0,4l, normalnie taki zestaw w Warszawie kosztuje ok. 23zł. Długo się zastanawiałem nad wyborem, zdecydowałem się na grillowanego kurczaka, no i za bardzo nie wiedziałem jak wygląda cały proces zamawiania i podawania. Poprosiłem o pieczywo z parmezanem i oregano, później pani zaczęła mnie się pytać czy podwójne mięso, czy bekon dorzucić i czy ma być podwójny ser - na wszystko odpowiedziałem twierdząco. Do tego dorzuciłem pomidora, ogórek oraz sałatę, a polałem majonezem. Pani przy kasie nabiła (po zniżce za kupon)...29zł, trochę mnie wmurowało, bo ani na tych menu nie było żadnej informacji o cenach za jakieś dodatki, ani pani podczas nakładania nic nie mówiła, że trzeba dopłacać;] No ale dobra, zapłaciłem za takiego full-wypasa, 1zł za 1cm;D Bez kuponu za samą kanapkę bez napoju zapłaciłbym 32zł. Kanapka mocno napchana, bardzo duża, na początku myślałem nawet przez moment, że jej całej nie zjem, jak skończyłem to byłem najedzony, ale jeszcze taką 15cm bym mógł zjeść, ale tylko dlatego że była na prawdę smaczna, a nawet rewelacyjna. Tylko czy 32 zł za kanapkę, nawet tak dużą i smaczną to nie przesada?

    OdpowiedzUsuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...