O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


czwartek, 2 sierpnia 2012

Zupa szabasowa i filet z kurczaka, czyli Pablo testuje lunch w restauracji Mazel Tov

W gronie piszących dla Street Food Polska witam dziś Pabla. Pablo przetestował dla Was lunch w restauracji Mazel Tov. W nadziei na dalszą współpracę zapraszam do lektury:


Dla miłośników szybkiego jedzenia na mieście, swoją odpowiedź przygotowały także restauracje. Wiele z kieleckich lokali do swojej oferty wprowadza tzw. lunch time. Możliwość zamówienia wybranych, szybko przyrządzanych dań w korzystnych cenach. Są one serwowane także na wynos, ale w tym przypadku o opcji "do ręki" możemy raczej zapomnieć. Dla zazwyczaj dwudaniowego posiłku trzeba poświęcić minimum 30 minut na jego degustację. I tak w Pepe Rosso w cenie (chyba trochę wygórowanej) 25 zł skomponować możemy zestaw z grzanką sałatą i zupą w połączeniu z wybranym II daniem z oferty lunchowej. Wszystko to na koniec okraszone deserem. 
W "spokrewnionym" z Pepe Rosso, Gin-Ger barze od niedawna w cenie 17,99 wybrać możemy w zestawie zupę, drugie danie plus napój. Oferta ta jest bliźniaczo podobna do tej oferowanej w restauracji Mazel Tov, gdzie za 18,99 dostaniemy dwa dania z wybranej oferty plus dodatkowo dowolny napój. Okazuje się, że może być to nawet małe piwo, albo lampka wina. I właśnie tę ostatnią ofertę chciałbym wziąć na tapetę. Restauracja Mazel Tov, mimo że położona w centrum zmusza do niezłego nagimnastykowania się w celu jej odnalezienia. Gdy już jednak uda się tam trafić wrażenia estetyczne są naprawdę warte poszukiwań. Restauracja jest bardzo przyjemna w odbiorze, spokojna (co akurat jest pewnie spowodowane jej lokalizacją) i utrzymana w klimacie kojarzącym się z tzw. stylem nowojorskim w połączeniu z elegancką klasyką tego miejsca. Choć sama restauracja propaguje kuchnię żydowską, w ofercie lunchowej znaleźć można więcej dań wyglądających na połączenie kuchni polskiej, żydowskiej a nawet włoskiej. Z możliwości wyboru dwóch do oceny trafia zupa szabasowa i pierś z kurczaka w panierce z ziemniakami i surówką. Czas oczekiwania na zupę to około 4-5 min. Po czym przed oczami pojawia się gęsty czerwony krem o niezidentyfikowanym przyjemnym zapachu. Do tego małe grzaneczki, od razu widać że robione na miejscu. Zupa, polecona przez obsługę jako "pewniak" już od pierwszej łyżki zostawia ciekawe wrażenia smakowe. Krem jest smaczny dobrze doprawiony, być może dla innych nawet trochę zbyt pikantny.
Jak można się dowiedzieć zupa jest robiona z czerwonej soczewicy, zaprawianej pomidorami stąd być może na początku luźne skojarzenie z pomidorową. W każdym razie jest to smak do którego na pewno warto wrócić. 
Drugi w zestawie filet w panierce, okazuje się także przyzwoitym daniem w komplecie z ziemniakami puree i surówką z marchwi i pomarańczą. Nie wiem czy to najlepsze połączenie dla marchewki, ale postanowiłem zdać się na szefa kuchni. Sam filet soczysty, dobrze przygotowany w panierce. Każdy kęs sprawiał naprawdę sporą przyjemność. Do tego świetnie przygotowane ziemniaczki puree. Minusem na pewno była ich ilość w stosunku do porcji na talerzu, ale całość zostawiła przyjemne wrażenie. Surówka okazała się nie moim typem, ale stanowiła tylko dodatek do całości. Generalnie wrażenie jak najbardziej pozytywne. Cały lunch sycący choć dla miłośników fast foodow za tą cenę może pozostawać niedosyt. Jedzenie niemniej jednak przyjemne dla kubków smakowych i przede wszystkie świeże. Ten zestaw polecam z czystym sumieniem.



Autorem recenzji jest Pablo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...