O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


niedziela, 5 sierpnia 2012

Pyszności na Zwierzynieckiej, czyli o lodach krakowskich mini recenzja

Kolejna recenzja nadesłana. Ula kiedyś już podesłała mini recenzję, wtedy dotyczyła ona hamburgerów w Love Krove. Dziś wpis lekki i słodki. Poczytajcie o lodach na ulicy Zwierzynieckiej w Krakowie:


Jak zwykle na umówione spotkanie przyszłam za wcześnie, a że stopni na termometrze jest zdecydowanie za dużo, myślę jedynie o zjedzeniu lodów. Ulica Starowiślna, gdzie do tej pory kupowałam najlepsze jest za daleko, więc kieruję kroki do zwykłego spożywczaka. W ostatniej chwili zauważam szyld „Lody tradycyjne”. Wystrój lokalu jest bardzo minimalistyczny, tak samo jak wybór smaków, na który trafiłam: Czekolada, truskawka i banan. Czekoladę uwielbiam we wszystkich postaciach oprócz lodów i dzięki temu wybór staje się łatwiejszy. Oczywiście biorę dwa pozostałe smaki za co płacę 4.40zł.
Zaczynam od truskawki. Gałka ma kolor truskawkowej waty cukrowej, a smak lodów robionych z mamą w dzieciństwie. Czy można marzyć o czymś więcej? Wydawałoby się, że nie, ale próbuję lodów bananowych i… i jestem w niebie. Te lody to idealnie wyważone połączenie zmiksowanych bananów i śmietanki. To leciutko roztopiona, wciśnięta w wafelek, kremowa kula czystego szczęścia w cenie 2.20 za gałkę.
Czy warto?
Koleżanki i koledzy. Będąc w Krakowie musicie spróbować tych lodów. Ja od jutra zaczynam polowanie na pozostałe dostępne smaki: śmietanka, bakalia, kiwi i borówka. Nie dajcie się namawiać, te lody gwarantują unoszenie się na chmurce optymizmu 10 centymetrów nad ziemią.

Autorką recenzji jest Ula.

1 komentarz:

  1. W Krakowie ciągle jak grzyby po deszczu powstają nowe lodziarnie. Oprócz tej na Zwierzynieckiej (też mam często po drodze, bo mieszkam na Salwatorze i przyznam, że sobie chwalę) jest też na przykład Marysia z Krościeńka (Karmelicka), gdzie bananowe są chyba nawet lepsze.
    A jak kolejka na Starowiślnej za długa, można szybko przejść przez kładkę Bernatka i zjeść genialne lody na Brodzińskiego. Miejsce jeszcze bardziej niepozorne niż Tradycyjne na Zwierzynieckiej, bo lody, prawdziwe naturalne lody na gałki, są tam sprzedawane w (na pozór) zwykłym sklepie spożywczym. Wybór smaków duży (są bakaliowe, krówkowe, pistacjowe, chałwowe czy nawet kasztanowe i porterowe). Wszystkie - pycha.

    OdpowiedzUsuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...