O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


piątek, 31 sierpnia 2012

Tour de Pizza, czyli Marcin kieleckie pizzerie testuje

Dzisiaj znowu o pizzy. Tym razem Marcin, którego znacie już z recenzji pizzy w VooDoo, odbył Tour de Pizza po Kielcach i postanowił się z Wami podzielić swoimi spostrzeżeniami. Zapraszam więc do lektury:



POD TRÓJKĄ (Henryka Sienkiewicza 3)

Jako fanatyczny miłośnik pizzy w ostatnim czasie nie omieszkałem skorzystać z trzech lokalnych pizzerii sprawdzając ich ofertę. Na pierwszy rzut poszła najnowsza z opisywanych pizzerii "Pod Trójka" na kieleckim deptaku. Pizza z trzema dowolnymi składnikami w cenie 20 zł plus jeden sos gratis. Przy ładnej pogodzie można posiedzieć na ogródku pod parasolem w przyjemnej atmosferze. Pizza w rozmiarze 40 cm, żadnych talerzy ani sztuców, wszystko na tekturowych tackach, sosy w plastikowych pojemnikach i sztucach ma to swój specyficzny klimat, a właściciele na pewno dzięki temu mogą obciąć koszta działalności na poczet niższych cen . Na chwilę obecna jedzenie dostępne tylko w lokalu, lecz podobno ma być także dowóz. Wracając do pizzy na której o znajdziemy dużo składników, ciasto średniej grubości w sam raz dla dwóch osób, a całość dopełniona sosami własnej produkcji. Jest to najtańsza oferta dla smakoszy włoskiego specjału w tej części miasta, porównując pizzerie na rynku czy placu wolności na którą wybór padł w następnych dniach .Podsumowując "Pod Trójką" było skromie, ale smacznie. 


PIEPRZ I BAZYLIA (Plac Wolności 1)

Jako druga w kolejce ustawiła się pizzeria "Pieprz i Bazylia". Otworzona w pierwszej połowie bieżącego roku w związku z czym na pewno  jeszcze mało znana kieleckim żarłokom pizzy :) Była to moja druga wizyta w ostatnim czasie i na pewno nie ostatnia. Największym plusem lokalu jest posiadanie pieca opalanego drewnem oraz ogródka letniego na zapleczu zakrytego wielkim parasolem Kampanii Piwowarskiej, który także służy za miejsce składowania i rąbania drewna do pieca co nadaje miejscu dodatkowy przyjemny klimat. Jednak przyszedłem tam zjeść dobrą pizzę, a nie oglądać się na otoczenie zatem zabrałem się do przeglądania menu, które nie jest zbyt rozbudowane zawiera kilkanaście rodzajów pizzy, napoje ciepłe i zimne oraz co mi się bardzo spodobało to dwa rodzaje wina z beczki. Niestety tego wieczoru byliśmy nastawieni na piwo więc rehabilitując się przy najbliższej wizycie nie ominę z moją towarzyszka tego specjału w cenie 150 ml za 5 zł. Wspólnymi siłami wybraliśmy pizzę na śmietanowym sosie z bekonem i cebulą popularnie nazywaną carbonara lecz w Pieprzu i Bazyli ukryta jest pod nazwą Bianco Crema, a do niej sos pomidorowy. Po kilku minutach nadszedł wyczekiwany moment i duża pizza w rozmiarze 45 cm wylądowała na naszym stoliku, podana na drewnianym desce z rączką oraz wyrytą przy niej nazwą pizzerii w co jest miłym dodatkiem  niespotykaną ciekawostką na kieleckim rynku. Pizza równomiernie wypieczona, prawie cała pokryta śmietanowym sosem, obsypana duża ilością sera z pozostawianymi małymi brzegami ciasta. Najmocniejszym atutem w tym lokalu jest idealnie wypieczone ciasto zarówno przy pierwszej i teraz drugiej wizycie, przy podniesieniu kawałka pizzy utrzymuje swój kształt, a składniki nie spadają czy zsuwają na stół. Po raz kolejny przekonałem się nad przewagą pieca opalanego drewnem, w którym pizza nie wysycha, a ciasto jest świetne. Do dyspozycji klientów są także dwie oliwy, jedna naturalna i druga o aromacie ziół dzięki którym pizza jest wyśmienita. Ma to także swój plus przy finalnej rozkoszy i przyjemności konsumowania nasączonych krawędziach pizzy w  tejże oliwie Przy takich dodatkach chowa się każdy, nawet najlepszy sos do pizzy.  Pizza kosztowała 24 zł, zatem ceną nie odbiega średnią od lokalnego rynku, natomiast smakiem go wyprzedza. Po moich dwóch wizytach jest to obecnie ścisła czołówka kieleckich pizzerii.Na pewno tam wrócę z przyjemnoscią. 






TELEPIZZA (Ignacego Paderewskiego 34)

Na sam koniec przyszedł czas na pizzę dla mas, chyba poza pizza hut najdłuższa stażem sieciówka w mieście, a mianowicie Telepizza. Było poniedziałkowe popołudnie, zmęczeni spacerem przechodząc Paderewskiego dobiegło do naszych uszów lecące z głośników zapraszanie:  "Mała pizza w każdy poniedziałek za 5 zł". To było to ,zwieńczenie poniedziałku, dnia za którym większość ludzi nie przepada. Wchodzą do lokalu zaskoczyła Nas ilość klientów i pizz czekających na wypieczenie, byliśmy w szoku, gdyż przechodząc obok tego lokalu zwykle świecił pustkami. Od razu na wejściu nastąpiła konfrontacja wizualnych doznań patrzących na wydawane pizzę kontra cudowne zapachy roznoszące się po pizzerii, cały proces produkcji pizzy można obserwować stojąc czy siedząc przy kasie. Promocyjna pizza za 5 zł jest dostępna z 1 dowolnie wybranym składnikiem, następny dodatkowy jest po dopłacie w wysokości 1 złotego. Mój wybór padł na szynkę z ananasem, towarzyszka wybrała z pieczarkami. Czas oczekiwania nie był długi, czas można umilić sobie czytając codzienna prasę dostępną na 1 piętrze. Po przyniesieniu przez obsługę pizzy jeszcze nic nie wskazywało na nieuchronną porażkę smakową Telepizza. Od tej pory wszystko potoczyło się po linii pochyłej, pierwszy kęs i szok o  gumowate ciasto,idąc dalej za smakiem zamiast sera otrzymujemy coś sero podobnego, a na dopełnienie tragizmu to sos pomidorowy który z pomidorami nie miał za dużo wspólnego.Katastrofalną sytuację ratują smaczne składniki dzięki którym pizza jako tako ma możliwość wybrnięcia z trudnej sytuacji.  Podsumowując za 5 zł pizzy nigdzie nie zjemy, jest to na pewno inna pizza niż serwowana w mniejszych lokalnych pizzeriach, czuć w niej masową produkcją która dla niektórych ma swoje plusy, takie jak bardzo podobna jakości i smak danego dania w całym kraju.Mnie osobiście ta pizza nie przekonała do siebie, wyratowała ją niska cena i smaczne składniki.







 pozdrawiam, Marcin

Zdjęcia i tekst: Marcin

Inne recenzje opisanych miejsc:

Pod Trójką

Telepizza

4 komentarze:

  1. Te pizze na zdjęciach wyglądają nieapetycznie.
    Zasadniczo lepiej posługiwać się dobrym słowem niż niedobrymi fotografiami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcin robił telefonem chyba, dlatego taka jakość. Ale ważne, że są :)

      Usuń
  2. a ja slyszalam fatalne opinie o piperzu i bazylii dlatego tam jeszcze mnie nie bylo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się w końcu muszę wybrać, może nie zaryzykuję pizzy z truskawkami, ale jakąś klasyczną spróbuję. Paula - byłaś Pod Trójką, sprawdź PiB i napisz recenzję porównawczą ;)

      Usuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...