O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


środa, 12 września 2012

Kanapki mają lepsze, czyli kiepska pita w House of Kebab

Miałem od rana ochotę na kebab. Pomyślałem, że nigdy jeszcze nie jadłem w Kebab King, a w internecie ich oferta wyglądała kusząco. Udałem się więc na ulicę Żelazną, gdzie ów przybytek się mieści. Niestety - powitał mnie taki oto widok:


Żadnej kartki z informacją, więc chyba już tu nie zjemy. No nic. Kawałek dalej, w Galerii Czarnowskiej mieszczą się delikatesy firmy WiR, a obok mają punkt gastronomiczny. Wszedłem i poprosiłem o hot doga. I znowu zonk - zabrakło. Podłamałem się - w okolicy wszystkie punkty już opisane. Upał i łazić się nie chce. Postanowiłem więc wrócić do domu i ewentualnie wieczorem ruszyć w miasto. Po drodze, między ulicami Duża i Małą, na Sienkiewicza 17 mijałem House of Kebab. Kiedyś zjadłem tam naprawdę dobrą kanapkę. No to... Może by doznać kebaba?

Bardzo głodny nie byłem, więc szukałem czegoś średniego. Chwilę wahałem się między sandwich kebab a pitą (obie po 9 zł). W końcu zdecydowałem się na tą drugą. Mięso do wyboru: "baranina", kurczak lub mieszane. Zajrzałem - "baranina" wyglądała na taką, co smakuje jak kotlet mielony, więc poprosiłem z kurczakiem. Po dwóch - trzech minutach odebrałem.


Porcja wielka nie jest, mała też nie - akurat na średni głód. Zabrałem się do jedzenia. Najpierw musiałem przebić się przez warstwę warzyw - 80% to kapusta pekińska, pozostałe warzywa to pomidor, ogórek świeży i konserwowy. Sosy - nikt mnie pytał, jakie chcę, więc zakładam, że dostałem standardowe. Czyli ketchup i jakiś biały. Smaku nie jestem w stanie określić - ketchup był mocny i zdominował smak. Spod warzyw wyglądało mięso z kurczaka:


Kawałki kurczaka okazały się soczyste, ale ... było ich tylko kilka. Co nie znaczy, że mięsa już nie było. Było. Tyle, że ... jakby to opisać. To już nie były kawałki tylko paski i wiórki. Tak, jakby kebab z kurczaka pomieszać ze ścinkami z kurczaka z rożna. W większości suche i bezbarwne, z dominująca nutą przyprawy do grilla lub kurczaka. Powiem szczerze, że się zawiodłem. Kanapka, którą jadłem tam onegdaj była dużo smaczniejsza. Gdybym nabył to danie, jako kanapkę z mięsem kurczaka może inaczej bym na to spojrzał. Jednak jako kebab - nie smakowało mi. Gdyby na mięso dać nieco majonezu i ostrego sosu paprykowego, mielibyśmy niezłego sandwicza. Jako kebab jednak jest to nie do przyjęcia. Lepiej przejść kilkadziesiąt metrów w górę i zjeść za tę cenę kebab w Nur.

Kebaba więc już tam nie kupię, ale na kanapki jeszcze się kiedyś wybiorę.

1 komentarz:

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...