O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


środa, 10 października 2012

Dobry kubełek, czyli CK Kebab po raz drugi

Kiedy jeszcze CK Kebab mieścił się na ulicy Jagiellońskiej, kupiłem tam tortillę, która poza tym, że była duża to smakowo nie oferowała fajerwerków. CK Kebab przeniósł się na Staszica i zaczął oferować sporo ciekawych rzeczy. Na przykład hot doga za 3 zł, tosta również za 3 zł, sandwicze za 7 zł i coś, co sprawiło, że ruszyłem się do parku celem spróbowania - kubełek kebab z frytkami i sałatkami.

Lokal malutki, jeden stolik dwuosobowy, mieści się między Ludwikiem XXI a Cukiernią Banatkiewicza:


Kebab w kubełku z frytkami i surówkami kosztuje 11 zł, bez frytek 9 zł. Wybrałem ten za 11 zł. Do tego sosy - wybierać może między trzema: pikantnym, łagodnym i czosnkowym lub wziąć wszystkie trzy. Uznałem, że wezmę ostry i czosnkowy. Frytki trafiły na tłuszcz, po 2 minutach do kubełka (już posolone). Na to mięso ("baranina"), surówki: biała kapusta, czerwona kapusta, ogórek świeży, pomidor i trochę kukurydzy (po co?!). Na koniec sosy. Odebrałem i wyszedłem. Szczerze mówiąc, spodziewałem się, że kubełek będzie tekturowy - taki jak w KFC czy chińszczyźnie na wynos, bo papier lepiej trzyma ciepło niż plastik:



Na pierwszy rzut oka porcja nie wydaje się duża. Wziąłem się za jedzenie.
Warzyw jak dla mnie akuratnie - dość szybko docieramy do mięsa. Na szczęście nie było to to, które przypomina w smaku i konsystencji kotlet mielony. Tutaj trafiły paski soczystego i dobrze doprawionego mięsa, takiego, jak w innych kebabach. I znowu - pierwszy rzut oka kazał mi myśleć, że jest go mało, okazało się jednak, że porcja taka, jak w normalnym kebabie:


A na spodzie frytki. I to dobre frytki - wysmażone na chrupko, soczyste w środku, nie zmiękły mimo położenia na nich mięsa, sałatek i sosów.


Sosy: czosnkowy moim zdaniem zbyt mało intensywny, taki trochę bez wyrazu. Pikantny - w pierwszej chwili wydaje się również mało doprawiony, ale z upływem czasu przekonujemy się, że ostrość posiada. Dobry, podkreśla smak potrawy, nie dominuje, "wchodzi" z opóźnieniem. Czuć go jeszcze na podniebieniu długi czas po jedzeniu. Jeśli jednak ktoś chce poczuć piekło na języku od razu, może poprosić o "dosmaczenie" suszoną ostrą papryczką.

Podsumowując: bardzo miłe zaskoczenie. Kubełek nasyca, zawartość jest smaczna i warta swojej ceny. Myślę, że teraz pora spróbować tam hot doga, tosta, sandwicza i tortilli Diabelskiej. Polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...