O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


wtorek, 23 października 2012

Na gorąco, na siedząco, smakowicie i zdrowo, czyli Marika testuje barszcz z krokietem.



Dzisiaj zapraszam do recenzji zestawu barszczyk + krokiet. Marika przetestowała dla Was taki zestaw w dwóch miejscach: Jadłodajni Ale Szama i Restauracji NOT. 

No to tym razem mniej fast foodowo. Ale pysznie.
Uwielbiam barszcz czerwony. Kto mnie zna, ten wie, że za barszcz czerwony z krokietem dałabym się pokroić. Najlepszy, oczywiście według mnie powstaje w wykonaniu mojego taty,
który niestety w tej chwili jest daleko i muszę zadowalać się substytutami.
Choć nie do końca.
Na rogu Warszawskiej i Orlej, tuż przy Rynku mieści się jadłodajnia o wdzięcznej nazwie Ale Szama!  (ul. Warszawska 3). Ponieważ to blisko mojego miejsca pracy zdarza mi się tam czasami zawitać.
Jedzenie mają domowe, pyszne. Wszystko świeże i naprawdę smakowite.
No i ten barszczyk... Porcja barszczyku czerwonego z krokietem kosztuje tam 5.7zł, czyli w sam raz. To jedyne miejsce w mieście, gdzie dostaję porcję, której nie muszę po swojemu doprawiać. Naprawdę. Barszczyk jest esencjonalny, gorący, nie za tłusty i przepyszny. Jedyne, nad czym się zastanawiałam to jego delikatnie słodkawy posmak, ja wolę kwaskowy. Ale to absolutnie nie jest wada. Krokiet jest robiony na miejscu, nie kupiony w Społem. Większy niż standardowe krokiety, gorący, panierka bardzo chrupiąca.
Nadzienie – jak to u krokietów bywa – kapusta i mięso, nie pożałowane, w idealnych proporcjach. Zaprawdę, powiadam Wam, że za 5.7zł smaczniejszego barszczyku z krokietem nie uświadczycie w mieście.
Wczoraj jednak chciałam spróbować czegoś innego i wylądowałam w Restauracji NOT , mieszczącej się na rogu Sienkiewicza i Plant ((ul. Sienkiewicza 48/50). Było mokro, wstrętnie, więc dobrze by coś ciepłego zjeść. Rzut oka na kartę dań, no i wybór oczywisty: barszcz czerwony z krokietem.
Tutaj mały zonczek, bo porcja 7zł. Do tego mniejsza niż w Szamie, ale zjadliwa. Choć cały czas jedząc ten barszczyk zastanawiałam się nad jego mocno wyczuwalnym czosnkowym posmakiem. No i bez doprawiania pieprzem się nie obyło. Krokiet – z początku mnie rozczarował. Wyglądał jak Społemowski, jednak był jakby smaczniejszy.
No i z grzybami. To duży minus, ponieważ osobiście znam osoby nie jadające grzybów,
gdyż te zwyczajnie im szkodzą. Jeśli ktoś taki zamówi w Nocie barszcz z krokietem, to albo go nie zje, albo będzie miał niestrawność. Uważam, że w takich miejscach powinien być jakiś wybór, a jeśli go nie ma, to ten krokiet mogli by robić/kupować bardziej neutralny.
Ale jeśli ktoś lubi czosnek w barszczu czerwonym i krokiety z grzybami, pieniędzy nie wyrzuci. Choć osobiście wybieram Ale Szamę. Taniej i zdecydowanie smaczniej.

Autorką recenzji jest Marika.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...