O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


środa, 7 listopada 2012

Frutti di Mare i Vergine, czyli pyszna pizza z La Stelli.

Tytułem wprowadzenia: My też czasami bierzemy udział w konkursach (nie jako SFP oczywiście, ale jako Żorż Ponimirski - to tak gwoli wyjaśnienia). No bo co kurcze blade, jak mawiał Mikołajek. Wzięliśmy udział w konkursie organizowanym na fan page La Stelli i... wygraliśmy pizzę. A dokładnie dowolną 41 cm pizzę. Czyli średnią. Bo La Stella oferuje swoją pizzę 3 rozmiarach: mała (31 cm), średnia (41 cm) i duża (61 cm). W La Stelli zamawiamy pizzę od kilku lat. Zawsze wybieraliśmy dużą, bo na 4 osoby 61 cm było jak znalazł. Pizze tanie nie są - największe kosztują od 43 zł do 62 zł. Ale powiem Wam, że płaciliśmy bez mrugnięcia okiem, bo La Stella zawsze jakość miała pierwszorzędną. Jak zamawialiśmy Salmone, to cały placek pokryty był płatami łososia, kaparami i czarnymi oliwkami. Jak zamawialiśmy Frutti Di Mare to na każdym kawałku owoce morza były w ilościach takich, jakie występują gdzie indziej na połowie pizzy. Jednym słowem La Stella składników nigdy nie żałowała i były one najwyższej jakości. Człowiek zawsze wiedział za co płaci. Tym razem płacić nie musieliśmy, ale w żaden sposób nie wpłynęło to na naszą recenzję i ocenę pizzy.

A więc wygraliśmy pizzę i udaliśmy się do lokalu celem konsumpcji. W Kielcach (bo mają jeszcze lokale w Warszawie i Iławie) La Stella mieści się na ulicy Słowackiego 4. Lokal jest urządzony ze smakiem - w środku jest przytulnie, dwie małe salki zachęcają do posiedzenia i zamówienia czegoś z kuchni włoskiej. Drewniane stoliki i krzesła, stonowane kolory, stojak z winami - wszystko to składa się na bardzo przyjemne wnętrze.



Złożyliśmy zamówienie, domówiliśmy dwie małe cole (4 zł/but.) i zasiedliśmy do stolika. Równocześnie z napojami podano nam sztućce, podkładki i talerze oraz sosy: pomidorowy i czosnkowy.


Jak wiecie, ja sosów do pizzy zasadniczo unikam. Spróbowałem jednak. Pomidorowy (czyli NIGDY przeze mnie nie używany) - pomidory czuć wyraźnie, nie był kwaśny, choć dla mnie za łagodny - myślę, że np. odrobina ostrej papryki dobrze by mu zrobiła. Czosnkowy - wow! To było to. Gęsty, jak majonez lub wiejska śmietana, kremowy i z wyraźnie czosnkowym posmakiem. Tak, ten sos był dobry i taki jak lubię. Duży plus. A potem na stolik wjechała ONA:


Jak zwykle wzięliśmy dwie różne połówki. Pierwsza to

Frutti Di Mare


Ciasto cieniutkie, sprężyste o chrupiących brzegach. Pyszne! Placek posmarowany wyrazistym sosem pomidorowym, na tym zapieczona mozarella. A na serze - poezja. Owoce morza uwielbiamy i możemy jeść je na okrągło. Tutaj swoje miejsce znalazły krewetki, małże, krążki kalmarów i ośmiorniczek oraz mięso kraba. Jak widać na zdjęciu - to co pisałem o pizzach z La Stelli powyżej to szczera prawda. Owoców morza jest dużo i dominują w smaku. Jak ktoś frutti di mare lubi - będzie bardzo zadowolony. Pizza zdecydowanie warta swojej ceny (za 41 cm cena z menu - 40 zł). Po owocach morza przyszła kolej na włoską klasykę, czyli

Vergine


Na placku (nie licząc sera i sosu) tylko trzy składniki. Ale za to jakie! Dojrzewająca szynka, uwielbiana przez mnie rucola i tarty parmezan. Wszystko razem w połączeniu z roztopioną mozarellą tworzy uwodzącą zmysły kompozycję. Szynka dokładnie pokrywa cały placek, rucola chrupie w ustach, a parmezan nieco zaostrza smak całości. Proste i pyszne. I sycące. Wg menu pizza ta (w rozmiarze 41 cm) kosztuje 36 zł i na pewno nie będziecie mieć poczucia źle wydanych pieniędzy. Warto!

Podsumowując: La Stella po raz kolejny pokazała klasę. To jedno z miejsc typu "pewniak" - nigdy nie zawiedliśmy się zamawiając tam pizzę.  41 cm to wielkość, jaka zaspokoi głód dla dwóch osób, jak pisałem wcześniej -  do tej pory zawsze zamawialiśmy tam 61 cm i spokojnie najadało się nią 4 -5 osób. Ilość i jakość składników nie budzi żadnych zastrzeżeń. Polecam to miejsce zarówno na wyjście z przyjaciółmi, jak i na romantyczną kolację. Obsługa kompetentna i miła, jedzenie pyszne - czego chcieć więcej? Polecamy!

Pełne menu dla lokalu w Kielcach znajdziecie TUTAJ

2 komentarze:

  1. Przyznam dobre jedzenie podawali tam, ale przestałem tam jadać od czasu kiedy jedna z kelnerek nie reagowała że chce rachunek, a jak podeszłem do kasy, i powiedziałem że chce zapłacić musiałem odczekać parę minut aż wstanie z taborecika i skończy esemesować, a jak już podeszła do lady to rzuciła przede mną na blat rachunek i ani nie powiedział proszę ani nic co by wypadało tylko wyjechała z tekstem : dobry napiwek dla mnie mile widziany i nic więcej, i zaczęła się szczerzyć. Wyliczyłem co do grosza, rzuciłem na ladę, szybko przeliczyła i z tekstem do mnie: a gdzie napiwek dla mnie. Powiedziałem ze na niego to trzeba zasłużyć i wyszedłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... Wiele na ten temat nie mam do powiedzenia, bo w lokalu jadłem pierwszy raz i nic takiego w naszym przypadku nie miało miejsca. Ale Twoja reakcja jak najbardziej słuszna, też bym tak zrobił.
      pozdrawiam

      Usuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...