O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


wtorek, 13 listopada 2012

Tanie branie, czyli jemy w North Fishu cz.1

Będąc w Galerii Echo odwiedziłem punkty gastronomiczne w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia. W oczy rzuciły się plakaty reklamujące w North Fishu tanie zestawy. Postanowiłem więc przetestować kilka i opiszę Wam je w dwóch recenzjach. Dziś część pierwsza.

W promocji Tanie Branie do wyboru mamy kilka zestawów. Każdy z nich kosztuje 5,90 zł, więc tanio jak barszcz. Na pierwszy ogień poszła Kanapka z tuńczykiem plus napój 0,4 l. Wybrałem Pepsi.



Kanapka podawana jest na zimno. Składa się z bagietki z ziarnami, pasty z tuńczyka i warzyw - sałaty, czerwonej cebuli i kiszonego ogórka.



Bułka świeża, nie wyschnięta, wsad doskonale doprawiony, warzywa chrupkie. Całość zaskakująco smaczna. Może nie na duży głód, ale np. jako drugie śniadanie (w połączeniu z napojem) spokojnie daje radę. Za 6 zł warto jak najbardziej, bo smaczne.

Potem spróbowałem FishBurgera z dorszem w zestawie z frytkami.



Różni się on od "pełnowymiarowego" FishBurgera, którego onegdaj opisał D. tym, że jest mniejszy, a zamiast paluszków rybnych znajdziemy w środku kawałek panierowanego dorsza. Oprócz ryby wsad stanowią: ostry sos, prażona cebulka, ogórek kiszony i czerwona cebula.


Bułka była ciepła, natomiast ryba gorąca. W połączeniu z resztą składników dawała bardzo ciekawy efekt smakowy. Mówiąc krótko - smakowało mi bardzo. Jedynie do bułki mam zastrzeżenie - była trochę za sucha, chyba za długo podgrzewana. Ryba była soczysta, ostry sos naprawdę ciekawy, szczypał w język, ale nie palił. Prażona cebulka nadawała smak hamburgera, ogórek i cebula dodatkowo nawilżały całość.
Frytki w North Fishu robią dobre, dostałem gorące, od razu posolone. Były dobrze usmażone - chrupiące z zewnątrz i soczyste w środku. W połączeniu z kanapką nasycają na tyle, że spokojnie średni głód odeślą do lamusa, tym bardziej, że jest ich sporo, na oko około 150 g.
Ten zestaw również polecam, bo warto.

Jutro część druga - zestaw z tortilla z dorsza i box z kalmarami.

4 komentarze:

  1. czyli o świeżość składników można się nie bać? ;) nie wiem czemu ale zawsze się obawiałam jakości ryby w north fishu.. ale teraz nabrałam wody w usta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żyję i mam się dobrze :D Możesz śmiało jeść, przynajmniej w Kielcach ;) Pasta z tuńczyka była zimna, więc myślę, że leżała w lodówce, ryba gorąca i nie rozpadała się, więc na pewno nie rozmrażana i zamrażana ponownie, przemiał ludzi bardzo duży, wszystko praktycznie smażą na bieżąco.

      Usuń
    2. Ja jadam w NF w Bydgoszczy i jeszcze się nie natknąłem na niesmaczną rybę. Najczęściej wybieram rybkę i dodatki, które ładujesz na talerz ile się zmieści. Natomiast jakiś czas temu jadąc na wycieczkę rowerową zakupiłem u nich dwie kanapki, z których jedna mnie oczarowała. Był to tuńczyk w ciemnym chlebie z warzywami i rzeżuchą - doskonale doprawione niebo w gębie. Niestety nie mogę na taką kanapkę trafić już od dłuższego czasu. Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Nie widziałem takiej kanapki w Kielcach. Z tego co wiem, NF wymienił trochę menu, coś usunął, coś dodał... W kieleckim NF do ryby jako dania głównego dobierasz sobie za 6,90 zł ile tylko chcesz i jakie tylko są dostępne dodatki.

      Usuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...