O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


poniedziałek, 3 grudnia 2012

Przerost formy nad treścią, czyli Cheesy Bites w Pizza Hut

Przerywamy (na chwilę) relacje z Warszawy by podzielić się z Wami naszymi wrażeniami z nowej pizzy w Pizza Hut. Ja Pizza Hut lubię. Uważam, że maja najlepszą sieciową pizzę i dobre składniki. Hiszpańska z chorizo i Supreme, które poprzednio jedliśmy uwiodły nas smakiem i jakością składników. Rolsy z szynką, które serwują jako przystawkę, również mi smakowały. Byłem więc ciekaw co wyszło z połączenia pizzy i czegoś, co wg mnie wyglądało jak przystawka właśnie, czyli rzeczone Cheesy Bites.

Lokal w Galerii Echo pełny po brzegi, ale udało nam się dwuosobowy stolik złapać. Siadamy z ulgą i zamawiamy: Pizzę Cheesy Bites - idzemy na całość i bierzemy najdroższą opcję, czyli połówkę Super Supreme i połówkę Quattro Formaggi (42,90 zł), do tego dzbanek Pepsi. Rachunek: 55,80 zł. Popijamy Pepsi i czekamy na pizzę, uprzedzeni, że z powodu dużego ruchu możemy czekać nawet 30 minut. Po około 20 minutach podano nam sosy. W cenie pizzy wybrać możemy trzy dowolne, my zdecydowaliśmy się na BBQ, salsę i musztardowo - miodowy.


Kilka minut później dostajemy swoja pizzę. Wygląda dobrze:


Ale po chwili przychodzi refleksja: przez te serowe paluszki dostajemy na oko o 1/3 pizzy mniej. Coś za coś. 24 sztuki sera w cieście z 4 różnymi posypkami: ser corregio z ziołami prowansalskimi, czosnek z kolorowym serem cheddar, chili nachos i czarna czuszka  czarnuszka. Brzmi świetnie, prawda? Niestety - wszystkie paluszki smakują niemal tak samo. Serio. Pierwsze trzy jeszcze cieszą, czwarty zaczyna nudzić, a piaty i szósty jem już tylko z rozpędu, starając się znaleźć w tym jakiś pozytyw. Próbuję maczać w sosach. Salsa - zbyt łagodna, za bardzo pomidorowa, za mało paprykowa. BBQ - jakiś bez wyrazu tym razem. Musztardowo - miodowy świetny i pozostajemy przy nim do końca.

Czego tym paluszkom zabrakło? Wyrazu. Posypki właściwie niczym się nie różnią. Miałem nadzieję, że czuszka lub chili zaostrzą smak, ale niestety. Sera jest w paluszkach sporo, ale jest bardzo łagodny. Gdyby posypki były wyraźniejsze albo ser ostrzejszy byłoby naprawdę dobrze, a tak ... Czegoś brakuje. Wolałbym ten ser mieć zapieczony w brzegach ciasta.



Zabraliśmy się więc do pizzy. Jako pierwszą wybraliśmy

Super Supreme

Ziołowy sos pomidorowy, ser żółty, kiełbasa pepperoni, pikantna wieprzowina, szynka, cebula, zielona i czerwona papryka, czarne oliwki. Bogato. Ale pod warunkiem, że weźmie się tę pizzę jako dużą. Na naszej połówce chyba się to wszystko nie zmieściło, albo występowało w ilościach minimalnych. No cóż - jak wspomniałem wcześniej, przez paluszki serowe placek jest sporo mniejszy niż normalnie.


Zabraliśmy się więc za druga połówkę, czyli

Quattro Fromaggi

Podobnie jak w SS mamy tu ziołowy sos pomidorowy, a oprócz tego 4 sery: mozarellę, cheddar, camemberta i lazur. Serom towarzyszą pomidory i zioła prowansalskie. I znowu odnieślismy wrażenie, że chyba nie tak miała ta pizza wyglądać. Sery łagodne. W połączeniu z pomidorem nawet zbyt łagodne jak dla mnie.



Podsumowując: tym razem żałowaliśmy, że wybraliśmy najdroższą opcję. Niby można się tym najeść (w dwie osoby), ale poprzednio za 32,90 zł najedliśmy się w trzy osoby i byliśmy bardzo zadowoleni. Może to kwestia doboru pizzy, ale ... Spróbowałem raz i więcej nie zamówię. Dla kogo więc jest Cheesy Bites? Na pewno miłośnicy łagodnego sera będą zadowoleni. Dzieciom się ta pizza też spodoba. Zamówiona dla 4 osób jako jedna z dwóch lub trzech pizz sprawdzi się pewnie, jako ciekawostka. Ja osobiście wolałbym wziąć np. dużą Hiszpańską i rolsy, jako przystawkę. Cenowo wyszłoby podobnie, a byłbym bardziej zadowolony. Gdyby paluszki serowe z tej pizzy włączyć do menu jako przystawkę (np. 8 szt.) sprawdziłyby się lepiej. Cheesy Bites wygląda ciekawie, przyciąga wzrok, ale nie płaci się tylko za wygląd, ale również za smak. Inaczej mówiąc: przerost formy nad treścią. Naprawdę można w Pizza Hut zjeść kilka smaczniejszych rzeczy.

2 komentarze:

  1. całkowicie się zgadzam. w paluszkach bardzo słabo czuć ser, jest zbyt łagodny. wydaje mi się że jak na początku zaczęli to to serwować to ser był całkiem inny, bardziej ciągnący, aromatyczny, smakowity.
    taki właśnie jak dawniej był kiedyś w pamiętnych brzegach.
    być może teraz to robią bardziej po łebkach?
    albo nastąpiła zmiana sera...
    natomiast posypki to rzeczywiście fatalny pomysł, a w sumie to nijaki, bo niczego nie wnoszą do smaku.
    to już jest chyba tylko czysty chwyt marketingowy. niby nowość, ale tak naprawdę zupełnie nic nie wnosząca.

    OdpowiedzUsuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...