O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


niedziela, 9 grudnia 2012

Recenzja książki "Kulisy Kulinarnej Akademii"

Dziś trochę nietypowo. Dostałem do zrecenzowania od Wydawnictwa Onepress/Helion/Editio książkę Marka Brzezińskiego "Kulisy Kulinarnej Akademii". Nietypowo, bo piszemy tutaj w 99% o fast foodach, a nie "kuchni wysokiej". Książka jednak napisana jest tak fantastycznie, że niezależnie czy żywisz się hamburgerami czy w barach mlecznych, czy gotujesz w domu czy jadasz w restauracjach - będziesz zachwycony/a.


Autor, przez wiele lat dziennikarz polskiej sekcji Radia France Internationale, po zlikwidowaniu przez Radio polskiej sekcji, wziąwszy odprawę postanowił przeznaczyć ją na opłacenie rocznego kursu w najsłynniejszej szkole kulinarnej świata - paryskiej Le Cordon Bleu. I chwała Mu za to, bowiem dzięki temu napisał wspaniałą książkę.

Autor podaje sporo ciekawych przepisów, które z powodzeniem można stosować również w naszych domach. Wszystkie składniki bez problemu można bowiem kupić w delikatesach lub przez internet. Świat się skurczył... do wielkości stołu ;)

W miarę czytania odkryjemy, co dzieje się za zamkniętymi dla postronnych obserwatorów drzwiami Le Cordon Bleu, zajrzymy do pomieszczeń kuchennych, odwiedzimy "Sezam", czyli miejsce, gdzie przechowuje się produkty potrzebne do nauki i przygotowania dań.

Na przylądku Cap Ferret wybierzemy się na suto zakrapianą różowym winem wyprawę na rekiny, podczas której autor wspólnie z organizatorami znalazł się niechcący na poligonie morskim, gdzie akurat miały odbyć się testy nowej rakiety. Przy okazji dowiemy się, jak zrobić doradę w sosie anyżkowym.

W Kraju Basków przygotujemy ślimaki po baskijsku.

Nad Loarą nauczymy się faszerować ziołami szczupaka.

W Bretonii zajadać się będziemy owocami morza.

W Normandii napijemy się cydru przyrządzając perliczkę po normandzku.

W pachnącej lawendą Prowansji przygotujemy najsłynniejszą zupą rybną, czyli bouillabaise.

W Alpach rozgrzejemy się raclette i napijemy się wina po sabaudzku.

W Alzacji nafaszerujemy pstrąga smardzami.

I tak dalej, i tak dalej...

Dowiemy się z tej książki prawie wszystkiego o winach, serach i ślimakach. Dowiemy się, że kuchnia francuska jest w dużej mierze kuchnią regionów. Często prostą, chłopska i sycącą. Jednak wyznawcy Joela Roubuchon'a również znajdą coś dla siebie.

Jeśli uwielbiasz gawędy o jedzeniu w stylu Roberta Makłowicza lub Piotra Adamczewskiego, jeśli fascynuje Cię czytanie o innych krajach przez pryzmat kuchni w stylu Anthony Bourdain'a, a przede wszystkim jeśli kochasz jeść - kup tę książkę!

351 stron czyta się jednym tchem. To nie tylko relacja z nauki w Kulinarnej Akademii, ale i fascynująca wędrówka po stołach i regionach całej Francji. Kuchnia francuska uchodzi za najlepszą, ale i jedną z najtrudniejszych. Dzięki lekturze "Kulisów..." przekonać się możemy, że wcale taka niedostępna nie jest. Ba, moje oczy się otworzyły i przeświadczenie, że kuchnia francuska jest nadęta i pretensjonalna, ulotniło się jak dym z komina.

Polecam gorąco!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...