O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


sobota, 8 grudnia 2012

Skuszony na nowość, czyli Noodle w Pudle to są buble.

A miałem iść na kebab. Albo sandwicza. Ale nie, podkusiło mnie. Mam po Warszawie jazdę na kuchnię azjatycką, więc jak zobaczyłem, że między KFC a North Fishem w Galerii Echo otworzyli Noodle w Pudle, to od razu tam swe kroki skierowałem. Codziennie inne "Pudło Dnia" w cenie promocyjnej. Piątek, więc w promocji było Singapore Sky - zamiast 21 zł  - 18 zł.

No to wziąłem, bo skład mi się atrakcyjny wydał: sos kokosowy, noodle mee pszenne, świeże krewetki, brokuły, kalafior, kolorowa papryka, czerwona cebula, prażony sezam, sos ostrygowy, kapusta pekińska. Po kilku chwilach otrzymałem swoje pudełko i poszedłem jeść:


Pachniało zachęcająco, więc zajrzałem do środka:


Widzę krewetkę, więc powinno być dobrze, myślę. Zabełtałem i do ust podniosłem...
Coś nie tak. Jem dalej. Po czwartym lub piątym "kęsie" przestaję widzieć pozytywy. A czemu? A bo po pierwsze, jak dla mnie, niedoprawione to było. Zupełnie. Po drugie - warzywa. Smażone krótko w woku powinny być chrupkie, ale nie surowe! Brokuł był OK, ale marchew (która tutaj najwyraźniej zastąpiła paprykę) i kalafior były surowe. Nie jestem witarianinem, surowe to ja lubię mięso (tatarek na przykład - bardzo proszę), ale warzywa? To nie dla mnie. No dobra, w sałacie dopuszczam. Ale to chyba nie jest sałata? Krewetki były jedynym jasnym punktem tego dania, soczyste i smaczne - naliczyłem ich całe 6 sztuk.  Noodle... Bez smaku. Nie jestem wielbicielem klusek, ale myślałem, że podobnie jak w przypadku chińskich dań z woka, przejdą smakami pozostałych składników. Nic z tego. Jak sobie zupę z Vifonu zrobicie to będziecie lepiej smak czuli. Na dnie pudła utworzyła się kałuża z sosu, który również był bezpłciowy.


Nie dojadłem. Noodle w Pudle popełniły najgorszy grzech, jaki można moim zdaniem zrobić w gastronomii. ZNUDZIŁY MNIE W TRAKCIE JEDZENIA. Żadnej radości nie czułem jedząc Singapor Sky.
I ta cena... Jak mawiał Jan Himilsbach - ja przepraszam, ja pierdolę, ja nie tańczę! Tyle kasy za 6 krewetek?! W North Fishu za te pieniądze jest kubełek dla dwojga z owocami morza, rybą i frytkami. W Subwayu zjadłbym 2 kanapki, pyszne i doprawione. Zjadłbym za to duży kebab i zostałoby mi na napój jeszcze.
To danie jest trochę jak kebab z KFC - ładnie opakowane, dużo obiecuje, ale jak przyjdzie co do czego, to pozostawia po sobie tylko rozczarowanie.
Zmarnowane pieniądze, zmarnowany czas.

20 komentarzy:

  1. Jakiś czas temu otwarli Noodle w Pudle w mojej okolicy i planowałam się tam wybrać, jednak zanim się wybrałam lokal został zamknięty. Teraz widzę, że nie mam czego żałować :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałem ludzi, którzy podchodzili drugi raz, więc ma to swoich zwolenników. Dla mnie to było niewarte tych 20 zł, za 8 skusiłbym się na inny zestaw celem porównania, ale za te pieniądze juz raczej nie spróbuję. Dzięki za komentarz, pozdrawiam

      Usuń
  2. Dlatego never ever orientalnego fasta z sieciówki! Przekonałem się o tym, próbując w Berlinie jakieś tam china boxy, japan nudle i inne śmieci. Jak coś jest sieciowe to będzie słabe. A tak jeśli przejdę się do budki w której kobiecina miesza makaron od kilkunastu lat, uśmiechnę się do niej i poproszę o lepiej doprawioną wersję, to ją dostanę, dołożę parę groszy to dostanę więcej mięsa. Tutaj nie ma co się oszukiwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak będziesz następną razą cóś brał, to czekam na recenzję ;)

      Usuń
  3. W Katowicach mają wkrótce otworzyć Noodle w pudle, ale to "wkrótce" jakoś nie następuje... Albo problemy z lokalem albo co... Szyby ciągle zaklejone od środka. A byłam ciekawa, czy będzie to coś trochę wartego uwagi. Teraz wiem, że nie mam na co czekać. ;)

    W Krakowie jest sieciówka, gdzie serwują noodle, ale nigdy nie pamiętam nazwy. Bez większego szału, ale raz na rok można się skusić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracuję niemal naprzeciwko tego miejsca, ale dopiero dziś się przyjrzałam - szyld "Noodle w pudle" znikł. Miejsce pozostało puste, z kartkami "Wkrótce otwarcie" na szybach.

      Usuń
  4. Raz jadłam i nie wrócę, skusili mnie nazwą i do tej pory uważam że to ich najmocniejsza strona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Da się coś zrobić z tymi hasłami? odgadywanie ich to koszmar :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hasła wprowadziłem, bo bez nich boty wrzucały w komentarzach spam i linki do chińskich hurtowni odzieżowych :D

      Usuń
  6. Nie ma innej metody? Ja sobie słabo radzę w udowadnianiu że nie jestem automatem ;) I czasem rezygnuję po prostu z komentarza a nie zgaduję 4 raz z kolei. Może tylko ja taka mało zdolna, ale to wyjątkowo zniechęcająca metoda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, eksperymentalnie na jakiś czas zrezygnuję z tych kodów :)

      Usuń
  7. Bardzo dziękuję i postaram się więcej komentować :D ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. w kraku jest Asia to go. Ale Żorż jak będziesz w kraku to spróbuj tego miejsca, może mega tanio nie jest ale mają tez zestawy obiadowe w dobrej cenie.A i jeszcze możesz w kraku odwiedzić Yellow Doga, to taka krakowska wersja Toan Pho, choc nie tak smaczna.
    http://cjg.gazeta.pl/CJG_Krakow/1,104364,12123701,China_City_Restaurant__Prawdziwy_Chinczyk__Wielkie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OK, postaram się. Ale widzę, że do Kraka też na co najmniej 3 dni trzeba się wybrać :)

      Usuń
  9. możesz to rozbić na dwa wyjazdy :) jednak do kraka masz zdecydowanie bliżej niż do wawy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, ale chyba lepiej jeden dłuższy. tak czy siak - po Nowym Roku Kraków odwiedzę

      Usuń
  10. A ja się odważę nie zgodzić. W Warszawie jestem niemalże "stałym klientem" w Noodlach i muszę powiedzieć, że chyba trafiłeś na jakiś zły dzień kucharza, bo jedzonko, które tu dostaję jest fenomenalne. Mnóstwo mięsa, smaczne noodle i odpowiednio usmażone warzywa. Wspaniałe są też te "snacki" typu np. krewetki we wstążce ziemniaczanej. Polecam jeszcze raz się wybrać i samemu złożyć zestaw - sos zielone curry i noodle udon wymiatają ! Co do cen się zgadzam, drogo jak cholera. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję na kolejne ciekawe recenzje !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OK, ale spróbuję w Warszawie i porównam :)
      pozdrawiam

      Usuń
    2. Z tego co wyczytałem w komentarzu na fejsie nudli w pudle i wywnioskowałem z ich nieczynnej strony, to koniec tej sieci

      Usuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...