O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


czwartek, 3 stycznia 2013

Było dwóch braci, jeden miał jaja, a drugi wręcz przeciwnie, czyli nowe Longery w KFC

Mam takie dziwne wrażenie, że jeśli w przyrodzie coś występuje podwójnie i jest małe, to będą z tym problemy. Albo okazuje się, że tylko jeden z tej pary ma jaja, a drugi jakiś taki nijaki jest.  Teoria może mało oryginalna, ale często się sprawdza.

Na temat Longera w KFC miałem do tej pory zdanie wyrobione. Spróbować i zapomnieć. Ani to dobre, ani nasycające. Ale kiedy na fan page KFC Polska przeczytałem, że Pułkownik wprowadza dwa nowe smaki Longera, postanowiłem jeszcze raz zaryzykować.

Wyskoczyłem do Galerii Korona i zamówiłem oba: Marco i Polo. Każdy z nich kosztuje 3,90 zł.


Marco: 

ta kanapka składa się z pikantnej polędwiczki, sałaty lodowej i sosu greckiego. "Obawiam się Greków, nawet gdy przynoszą dary" mawiał Wergiliusz.  Ja też. Oto jak wygląda Marco w środku:


Bułka - dobra, mięciutka, cieplutka. Sałata - była. Polędwiczka - spora, soczysta i pikantna. To ona dominuje w smaku. Sos ... Sosu, jak widać, było tyle co Greków kochających Angelę Merkel. Niby jeszcze na górnej połówce coś na liściach bielało, ale... Ni cholery wyczuć go w smaku się nie dało. Mam wrażenie, że klasyczny Longer jest bardziej wyrazisty.

Polo:

to zupełne przeciwieństwo Marco. To znaczy - wielkość identyczna, ilość składników również. Ale! Ta kanapka jest po prostu smaczna. Ostra, wyrazista i soczysta.
W Polo znajdziemy: pikantną polędwiczkę, sos duński i ogórka konserwowego:


Teraz będę rypać: polędwiczka pokrywa połowę bułki zaledwie. Czemu w Marco była o 1/3 większa? Hę? Ogórka też mogłoby być więcej niż 2 (słownie - DWA) plasterki. Mimo tych niedoróbek zjadłem z przyjemnością, bo dobre było. Serio. Gdyby ta kanapka była wielkości Grandera, kupowałbym ją często.

Podsumowując: Longer Marco - do zapomnienia (kurczak z sałatą na sucho raczej mnie nie porywa). Longer Polo - od czasu do czasu jak najbardziej warto. Na przykład zamiast hot doga. Bo cena podobna, a w smaku naprawdę dobry.

5 komentarzy:

  1. Ah... Dwa małe plastereczki ogórka. Super :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dlatego Longerów nie kupowałem. Z drugiej strony, za 3,90 zł ciężko spodziewać się fajerwerków.

      Usuń
  2. Longer Polo to wg mnie fatalny wybór , sos duński i ogórek jest spoko do ryby ale do kurczaka nie za bardzo pasuje - nie zjadłem całego , bo był dla mnie aż tak niesmaczny.
    Longer Marco to po prostu to samo co zwykły Longer tylko z sosem który nie ma żadnego smaku , więc jeśli mam już kupować jakąkolwiek z tych kanapek to tylko zwykłego Longera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz - kwestia smaku. Ja akurat sosu duńskiego używam do wędlin i mięs, bo mi pasuje :) Może dlatego Polo tak mi posmakował.

      Usuń
  3. Zauważyłem, że ostatnio KFC zmienił nazewnictwo: zamiast stripsów, mówią polędwiczki. Ta zwyczajowa nazwa na 'gorszą' część piersi budzi ładne konotacje z najdroższymi kawałkami mięsa u innych zwierząt, ale niestety jest tylko nazwą zwyczajową. Niemniej - ładne zagranie.

    OdpowiedzUsuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...