O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


poniedziałek, 14 stycznia 2013

Niedziela pod znakiem sera, czyli Kanapka Drwala i Serki Camembert w McDonald's

No nie mogłem się zebrać, żeby zrecenzować Kanapkę Drwala. Wszyscy już chyba o niej słyszeli, wszyscy o niej pisali, a ja ciągle nic. Aż w piątek zapukał do mnie rano kurier i wręczył mi tajemniczy list. A w liście tym kupony na Zestaw Powiększony z Kanapką Drwala lub Kanapką Szefa (do wyboru) i szejka. Taki mi prezent McDonald's Polska zrobił. Dobrze być blogerem :)

To mnie ostatecznie zmotywowało. Zapakowałem się więc w niedzielę w autko i podjechałem do Galerii Korona. Tam wymieniłem kupon na Kanapkę Drwala, frytki, colę i waniliowego szejka.


O frytkach z Maca nie raz pisałem, więc powtarzał się nie będę. Były doskonałe. Cola - wiadomo. Szejk - nie jadam lodów, ale szejk mi smakował. W lecie pewnie skuszę się nie raz, truskawkowy jest dla mnie za słodki, czekoladowy również. Waniliowy też jest słodki, ale dla mnie najbardziej przyswajalny. Gęsty, zimny, smaczny.

A teraz do rzeczy, czyli Kanapki Drwala. Otwieram pudełko i widzę:


Dużą bułkę ze skwarkami, taką samą, jak w Zbójnickiej czy Kanapce Szefa. A w środku wołowy burger, bekon, a pod nim gruby placek panierowanego sera. No, są też warzywa i sos, ale to wołowina, wieprz i ser grają tutaj pierwsze skrzypce:


Ugryzłem i zrozumiałem, czemu na temat tej kanapki słyszę wszędzie tylko zachwyty. Soczysta wołowinka przełamana chrupkim bekonem doskonale współgra z ciągnącym się jak argentyński serial serem. Oddalasz bułkę od ust, a ser wisi. Oddalasz jeszcze bardziej a ser ciągle wisi w powietrzu. Nie sprawdziłem, ale pewnie udałoby mi się owinąć nim stolik :)  Yeah! To jest ser! Warzywa i sos bardzo miło dopełniły kanapkę, ale skupiony na świętej trójcy zaledwie zarejestrowałem ich obecność.

Tak mnie ten ser rozochocił, że skoczyłem jeszcze szybko i domówiłem Serki Camembert za 5,90 zł i Sos Żurawinowy (1 zł).


Serki są trzy. Jak trzy świnki z bajki. Nieduże trójkąciki w chrupiącej panierce. Łagodne w smaku, w połączeniu z sosem stanowiły interesujący dodatek do Zestawu.


Sos żurawinowy nieco mnie zaskoczył. Na ogół do camemberta na gorąco podaje się konfiturę żurawinową, która jest kwaśna. Sos z Maka jest zaś... słodkawy. Mnie to nie przeszkadza - w VooDoo przekonali mnie do słodkich sosów do sera.

Camamberty były gorące, ciągnęły się (ale nie tak, jak ser z Drwala) i były naprawdę smaczne. Serki są, jak widać małe. Zbyt małe, żeby zamawiać je jako samodzielną przekąskę, raczej jako ciekawy dodatek do głównego zamówienia.

Podsumowując: Kanapka Drwala to mistrzostwo fast fooda. Dopisuję ją do McRoyala i Kanapki Szefa, jako trzecią kanapkę w McDonald's, do której chętnie będę wracał. Smaczna i nasycająca, zapada w pamięć - jeszcze długo po zjedzeniu czułem się najedzony i odruchowo oblizywałem usta szukając jej smaku. Polecam.

P.S. Nie znam ceny takiego zestawu, jak zjadłem. Kanapka Drwala kosztuje bodaj 11,90 zł i zdecydowanie warta jest tych pieniędzy. Serki Camembert - 5,90 zł za 3 sztuki, sos - 1 zł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...