O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


niedziela, 24 lutego 2013

Grande Pizza czyli druga szansa i … nigdy więcej!

Dzisiaj recenzja nadesłana przez Michała z Forum Kibiców Korony Kielce. Zapraszam do lektury:

Grande Pizza jako pizzeria zlokalizowana najbliżej naszego miejsca zamieszkania miała zostać naturalnym miejscem cotygodniowych niedzielnych spotkań. Lokal przytulny, przestronny, dużo stolików, miła obsługa… Po szybkim przejrzeniu menu wybór jednogłośnie padł na dużą 50 cm Capriciossę. Składniki: szynka, pieczarki, cebula, oregano. Za taką przyjemność zapłaciliśmy 25,99zł ( biorąc pod uwagę wielkość pizzy, cena przystępna). Po ok kilkunastu minutach zamówienie zostało zrealizowane. Pierwsze na co zwróciliśmy uwagę to wielkość placka –pizza była naprawdę duża. Niestety czar prysnął w ciągu ułamku sekundy jak bańka mydlana. Testuję mój kawałek i … mimowolnie pojawił się grymas na twarzy. Ciasto? Spalone. Odrzuciło od razu… Sprawdziliśmy spód całej pizzy- całe spalone… Tragedia. Za podanie pizzy w takim stanie, pracownikom pizzerii powinien należeć się dożywotni ban na obsługę klienta. Koniec kropka. Składniki? Jedyny plus to ich duża ilość. Szynka po prostu niesmaczna. Sprawiała wrażenie szynki „drugiej kategorii”- twarda, sucha, zero smaku. Do tego cebula, cebula, cebula, cebula i jeszcze raz cebula. Moim zdaniem zdecydowanie za dużo, zabija to smak tradycyjnej Capriciossy. Brzegi pizzy niesamowicie suche, bez smaku, bez wyrazu. Napęczniałe do granic możliwości najczęściej lądowały nietknięte bądź delikatnie nadgryzione na talerzu. Pizza z gatunku typowy zapychacz- wielka i nic poza tym. Mimo szczerych chęci nijak nie da się powiedzieć nic pozytywnego. Rozczarowanie ogromne. 25,99 zł wyrzucone w błoto. Po powrocie do domu okazało się iż Grande Pizza zafundowała mi nieoczekiwany bonus – ostre problemy gastryczne… Moja ocena? Akademicka dwója. Egzamin oblany. 

Po dłuższym okresie czasu ponownie ze znajomymi postanowiliśmy dać Grande Pizzy jeszcze jedną szansę. Ponownie niedziela, ponownie bardzo miła obsługa, ponownie kilkanaście minut oczekiwania i deja vu … przypalone ciasto. Ponownie dwója (bez możliwości poprawy)! Nigdy więcej.


Następnym razem wybraliśmy się po sąsiedzku do pizzerii Chatka. Nasz wybór padł identycznie jak w Grande na dużą Capriciosę. Cena 19,50 zł za 45 cm placek. Ogólnie pizza bardzo przyzwoita. Krótki czas oczekiwania, smaczne ciasto, dobry ciągnący się ser i świeżutka soczysta szynka. Ogólnie trzeba przyznać, że w podniebieniu wielkiego szału nie było, ale pizza trzyma mocno poziom, śmiało można się wybrać. W tej części Kielc- okolice Dymin, Baranówka, Barwinka, Kochanowskiego, Bukówki – chyba najlepszy wybór. Ocena surowego krytyka? Delikatnie naciągane akademickie 4.0. Polecam!


Autorem recenzji jest Michał.

6 komentarzy:

  1. Zupełnie nie rozumiem tego, że dostaliście zjarany placek i go zjedliście. Ba! Zapłaciliście za niego.
    Siedziałbym tam tak długo, aż nie przyszła by normalnie wypieczona pizza, a jeśli nie, to z całą stanowczością odmówiłbym zapłaty za takiego bubla.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie nad tym samym zaczęłam się zastanawiać - dlaczego nie reklamowaliście pierwszej pizzy, jeśli jej wada była ewidentna.

    A że wada była ewidentna, a pizza i tak została Wam podana, to już zupełnie inna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkowicie się zgadzam z tym, co jest napisane powyżej. Nie bójmy się zwrócić uwagi, gdy danie jest sknocone. Poza tym nie ma nic gorszego, co może spotkać pizzę, jak przypalone czy mokre od pieczarek ciasto. Ble!

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać, że artykuł dla mnie mocno zaskakujący. Jako, że pomieszkuję w okolicy zdarza mi się dość regularnie zamawiać pizze z tego lokalu. Pizza była zawsze smaczna, nigdy spalona. Składniki wydawały mi się również dobrej jakości. Nigdy nie zdarzyła mi się tam taka sytuacja jak Tobie, ale patrząc na moją dotychczasową statystykę to musiałeś mieć sporego pecha. :-P Zresztą naprawdę dziwi mnie fakt, że nie "zareklamowałeś" tej pizzy. Ja bym ją zwyczajnie zwrócił (obsłudze oczywiście) i zażądał nowej lub zwrotu pieniędzy. Jestem poniekąd pod wrażeniem Twojego apetytu. :-P

    Z kolei jeśli chodzi o wychwalaną prze Ciebie Chatkę to była długo jedną z moich ulubionych kieleckich pizzerii, jednak po ostatnim zamówionym tam placku zauważyłem obniżenie jakości w stosunku to poprzednich. Krótko mówiąc: zjadliwa, ale bez szaleństw. W każdym bądź razie Grande Pizza pozostaje moją ulubioną i uważam, że z czystym sumieniem mogę ją polecić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz - gdybym był "zwykłym klientem" to pewnie bym reklamował. Uznałem, że blog ma większą siłę przebicia i miałem rację - Dominium zajęło się sprawą i obiecało większą kontrolę jakości :)

      Usuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...