O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


piątek, 1 lutego 2013

Kryzys panie, czyli test "budżetowych" kebabów. Część 2

Zapraszam na drugą część testu tanich kebabów. W poprzedniej testowałem Nur, dzisiaj postanowiłem zobaczyć, co dają w nowym punkcie Troya, który "wszedł" do lokalu na Sienkiewicza, na miejsce Sułtana.

Moje przygody z Troyem na Paderewskiego były różne - raz lepiej, raz gorzej, ale z przewagą na "lepiej". Kiedy otworzyli drugi punkt na Sienkiewicza, na wprost Placu Artystów, dochodziły do mnie bardzo sprzeczne opinie, większość negatywnych. Pomyślałem, że nadarza się okazja by przeprowadzić drugą część testu i samemu się przy okazji przekonać, jak tam karmią. Poszedłem więc.


Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to potykacz. A na nim bijąca po oczach promocja:


W Nurze jadłem za 7 zł, ale mogłem wybrać mięso. A jak to wygląda w Troyu? Otóż za 6 zł dostaniemy kebab wyłącznie z kurczaka. No to proszę. Kiedy kebab się robił, dostałem herbatkę. Biorąc pod uwagę niezbyt przyjazną pogodę, bardzo miły gest:


Po około 4 minutach dostałem swój kebab i ruszyłem jeść. Za 6 zł otrzymujemy porcję małą. Moim zdaniem w sam raz na średni głód:



Trochę się bałem, że za 6 zł mięsa będę musiał szukać wśród surówek, ale pierwsze kęsy przekonały mnie, że powinno być OK:


Mięsa jest dużo (biorąc pod uwagę cenę i wielkość całej porcji). Surówki smaczne, podkreślają smak, nie wybijając się na pierwszy plan, gdzie rządzi kurczak. Soczysty, ale pocięty drobniej chyba niż w normalnym kebabie. Sos mieszany miło urozmaicał smak, nie było go za dużo, nie lał się po palcach. Ciasto dobrze przypieczone, chrupkie, dość szybko mi wystygło, ale na szczęście środek pozostał gorący. Kurczak nie skończył się w połowie, towarzyszył mi do ostatniego gryza:


Podsumowując: jestem pozytywnie zaskoczony. Za 6 zł zjadłem dobrze doprawiony, nie przeładowany surówkami, smaczny kebab. Porcja w sam raz na przekąskę przed obiadem. Nie jest to może szczyt smaku, ale za te pieniądze zdecydowanie warto.

2 komentarze:

  1. Żorż a może Ty dostajesz tak dobre kebaby budżetowe, bo stałeś się dzięki SFP TV rozpoznawalnym "celebrytem kieleckim" siejącym postrach wśród kebebowni. Jak ja bym pracował w takim miejscu, widząc "surową jak pieczarki w zapiekance" twarz lokalnego autorytetu ulicznego żarełka, to odruchowo wrzuciłbym dwa kęsy mięsiwa więcej :) A tak poważnie, blog bez zmiennie świetny, gratulacje dla ekipy SFP TV :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można tego wykluczyć, ale są zdjęcia i zawsze możesz żądać tego co widziałeś w recenzji :) I powiedzieć, że tam każdy recenzję wysłać ;)
      Ale z tego co czytam komentarze na fan page, to po prostu jest nierówno i raz trafisz lepiej raz gorzej. Ja trafiłem dobrze.
      Dzięki za miłe słowa, w poniedziałek nowy epizod SFP TV :)

      Usuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...