O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


wtorek, 26 lutego 2013

Nowość w KFC, czyli Twister Ser & Bekon

Naszło mnie na tortille. A jak mi się czegoś zachce, to nie ma zmiłuj - jak z kobietą w ciąży, muszę to dostać. A więc kierunek Galeria Korona i stoiska KFC i McDonald's. W tym pierwszym postanowiłem zapoznać się z nowym w ofercie Twisterem Ser & Bekon. W tym drugim chciałem wreszcie doznać McWrapa miodowo - musztardowego. Obie zachcianki spełniłem, a jak mi smakowało? O tym przeczytacie w dwóch recenzjach. Dziś część pierwsza - KFC i Twister Ser & Bekon.

KFC wprowadziło dwa nowe twistery: ser & bekon oraz attikos. Mnie bardziej niż "po grecku" interesowało na ostro, więc wybrałem ser i bekon. W wersji hot & spicy i na dodatek poprosiłem o wersję tostowaną. Po kilku chwilach dostałem zawiniątko z moim zamówieniem i udałem się do stolika celem spożycia:


Hmmm... Zamawiając wersję tostowaną spodziewałem się otrzymać zapieczoną na chrupką tortillę. Tutaj był nieco przypieczony naleśnik:


Przypieczony, ale nie chrupki. Dalej był lekko gumowaty. Żeby była pełna jasność - tostowanego Twistera zamawiałem pierwszy raz, nie wiedziałem do końca czego się spodziewać. Taka gumowatość dobrze utrzymuje składniki, więc nie jest to duży zarzut, ale jednak byłem lekko zawiedziony. No nic, zaglądam do środka:


Druga rzecz, która mi się nie spodobała to sposób zwinięcia. Nie wiem, czy wynika to z tego, że w Twisterze znajdziemy panierowane polędwiczki, które mają kształt nieregularny, czy po prostu został zwinięty niedbale, ale cały czas miałem irytujące poczucie, że Twister nie został wypełniony tak, jak powinien. Wyczuwało się w nim puste miejsca: polędwiczka - przerwa - polędwiczka - przerwa - polędwiczka. Niby mięso jest od pierwszego do ostatniego kęsa, niby warzywa są, ale jednak tortilla chybotała się na boki.



A co ze smakiem? Najkrócej rzecz ujmując: głowy nie urywa, ale złe nie jest. Kurczak w wersji hot & spicy jest delikatnie pikantny, sos wyrazisty, ale jego ostrość również jest dyskusyjna. Warzyw nie ma dużo, więc nie przeszkadzają, nawilżają wnętrze, nie dominują. Ale ale... A co z głównymi obok kurczaka składnikami, czyli serem i bekonem? No... są. Ale w ilości nieprzyzwoicie małej. Sera był może jeden plasterek, który miał wystarczyć na całą długość Twistera. Nie wystarczył. Pojawił się dwukrotnie. Gdybym go nie widział, to nie powiedziałbym, że jest, bo w smaku praktycznie niewyczuwalny. Bekon - kawałki, a właściwie kawałeczki,  chrupkiego bekonu występowały. Ale wielkością rywalizowały z karmelizowaną cebulka, jaką można dostać w niektórych fast foodach do hamburgerów czy hot dogów.

Podsumowując: Twister Ser&Bekon kosztuje 9,90 zł. Nie jest zły, smak w skali 1 - 10 oceniam na 5, nie wyróżnił się jednak niczym szczególnym, nie przekonał mnie na tyle, żebym chciał zamówić go ponownie. Osobiście wolę dołożyć 30 gr i wziąć swoją ulubioną kanapkę w KFC, czyli Brazera. Rzekłem.

5 komentarzy:

  1. KFC w Koronie jest ogólnie jakiś lewy. Longer tam miał jeden kawałeczek kurczaka na 1/3 długości bułki, pojedyncze warzywa, symboliczną ilość sosu. Longer w Złotych Tarasach w Warszawie miał 3 (trzy!) kawałki kurczaka wypełniające bułkę, warzywa na całej długości i sporo sosu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli to samo, co było w przypadku kebaba KFC. Wytyczne sieci są inne od tego, co praktykują franczyzobiorcy. KFC powinno sobie zrobić kontrolę typu "tajemniczy klient" w swoich lokalach. A jak będę w Warszawie to się do KFC w ZT wybiorę i porównam z tym, co dostałem w CK.

      Usuń
    2. Wczoraj postanowiłem zatestować, zjadłem Twistera Ser&Bekon + Longera (zwykłego, poprzednio z tymi 3 kawałkami i dużą ilością sosu był Polo). W Twisterze ser faktycznie obecny jedynie wizualnie, ale poza tym wszystko na miejscu i nic się nie chwiało, żadnych pustych miejsc w zwijce (wniosek, w Koronie nie umieją zwijać). W Longerze jeden kawałek kurczaka, ale duży, taki na 95% długości bułki. Dużo sałaty i 3 plastry sporego pomidora. Przymało sosu. Następnym razem wracam do texas grandera.

      Usuń
  2. ide sobie dzis do wrocławskiej magnoli i postanowilem sobie nabyc zestaw z twisterem , zamawiam ser bekon (tutaj troche szkoda ze panie z obslugi nie poinformowaly mnie o mozliwosci tostowania , dowiedzialem sie o niej z ulotki na tacce) przechodze do konsumpcji i w polowie cos mi nie pasuje , nie wiem czy naprawde dostalem twistera classic ale nie znalazlem w moim ani sera ani bekonu smakowal jak zwykly twister jakis bialy sos pomidor i sałata. Nie wiem co sie dzieje z KFC ale jakosc obslugi jest tam tragiczna jak nie to co zamawiam na miejscu dostaje na wynos to grander wyglada jak przejechany przez radziecki czołg , naprawde kolejny minus dla płk. Sandersa. Takze ludzie jezeli jestescie w magnolii to po co isc do kfc skoro obok jest Burger King do ktorego zawsze kolejki sa mniejsze niz do kfc ;x

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj skosztowałem ten produkt i kanapka całkiem mi smakowała, oceniłbym nawet wyżej niż Ty, na 6/10, na pewno warto spróbować. Jednak to, że ta kanapka miała być ostra, dowiedziałem się z tego wpisu:D Kanapka jest też niezbyt duża, jak na swoją cenę, no i przede wszystkim, ja również mam zastrzeżenia co do ilości bekonu. Specjalnie poprosiłem o wersję ser i bekon, bo lubię bekon, a w swojej kanapce nie wyczułem ani jednego kawałka bekonu, już chciałem go rozbierać na kawałeczki i reklamować...

    OdpowiedzUsuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...