O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


wtorek, 12 lutego 2013

Street Food Polska TV w S'poco Loco

Po trudach i problemach, z półtoradniowym opóźnieniem, w koncu wrzucam. Najdłuższy materiał, jaki dotąd skręciliśmy - wizyta w S'poco Loco. Film jest w dwóch częściach: w pierwszej możecie posłuchac mojej rozmowy z Tomkiem Jakubiakiem, znanym m.in. z programu "Jakubiak w Sezonie" na kuchnia+, w drugiej natomiast ujrzycie, jak z Big Boyem postanowiliśmy zostać chiliheadami. Bolało. Bardzo.

Na końcu części pierwszej zobaczycie na ekranie interaktywny link - po kliknięciu przeniesie Was do części drugiej. Miłej zabawy!





15 komentarzy:

  1. Brawo za odwagę i to podwójnie, raz żeście spróbowali i dwa że to dla nas udokumentowaliście :-) jak się zbierałeś na odwagę żeby spróbować siódemki to się bałam normalnie razem z Tobą :-D
    Potem śmiech z Bigboya super zaraźliwy :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałem spróbować. Nie wybaczyłbym sobie, gdybym wyszedł bez 7-ki :) BB tak wyglądał, jak wyglądał, bo zrobił przerwę. Jeśli jedziesz z sosami po kolei, to 7-ka jednak ciutkę delikatniej działa. On zrobił długą przerwę i go pozamiatało, bo kubki smakowe odpoczęły mu po 6 - ce.

      Usuń
    2. No tak, to brzmi rozsądnie, żeby z tą siódemką jechać od razu a nie czekać na zmiłowanie (które i tak nie nadejdzie ;) )
      Niemniej chodziło mi nawet nie o to jak Bigboy to zniósł, tylko o sam śmiech, jakbyś się tak samo cieszył do kawałka sera to też bym się ubawiła bo ten śmiech jest fizycznie zaraźliwy :D

      A w notce jest BogBoy ;)

      Usuń
    3. Nic tak nie cieszy, jak cudze nieszczęście ;)

      Notkę zaraz poprawię

      Usuń
  2. Oj przypomnieliście mi jak jeszcze Spoco Loco było na Bemowie - jadało się tam naprawdę zacnie, quesadilla tak tak... teraz mam do nich kawał drogi ale narobiliście mi smaka - jak nic podbijam do Wilanowa. Fajny blog i pomysł z filmami bardzo dobry. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Panowie płakałem razem z Wami, Wy z bólu a ja ze śmiechu, jesteście rewelacyjni, czekam z niecierpliwością na każdy Wasz film, lub recenzję, życzę wytrwałości Greg Wawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie to tak się nabijać z cudzego bólu? ;) Cieszę się, że Ci sie podobało, o to nam chodzi :)

      Usuń
  4. filmy spoko, fakt - nic tak nie boli jak ekstrakt kapsaicyny w nadmiarze(ja u siebie wyróżniam 3 fazy działania:znieczulenie,paraliż, a potem już tylko ból), sam o tym przekonałem się kiedyś, dawno temu będąc podpuszczony przez jednego rodowitego Bułgara i muszę Wam powiedzieć, że wyglądałem znacznie gorzej od BB, głosu nie miałem ladnych parenaście minut. A tak na marginesie to hardkory używają ekstraktu z kapsaicyny jako środka plemnikobójczego stosując go bezpośrednio pod napl...(nie dotyczy obrzezanych). A tak poza tym to druga część filmu nie działa na mobilej wersji YT, nie wiem czy to zamierzony efekt czy błąd. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jakiś błąd po stronie YT chyba, szukamy.

      Usuń
  5. obejrzałem drugą część, wspaniale że jest takie miejsce gdzie można dojść do ściany jeśli chodzi o ostrość, specjalnie się tam wybierzemy z moimi kapsaicynoholikami, zapowiada się pięknie, odrobiliście lekcje wzorowo, dzięki!
    ps. od samego oglądania ślinianki prawie mnie utopiły ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do ściany? Do granic piekła chyba :) Do siódemki dają czystą kapsaicynę, my spróbowaliśmy z redaktorskiego obowiązku, ale nigdy więcej. Dla mnie 6 to już hard core, zostanę przy 5 - ostra, ale smaczna, szóstka już wypala kubki i tracisz smak.

      Usuń
  6. Czy ten smiech w tle to camera-man? :) Brawa za dokumentacje wydarzenia bez cenzury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównie mój :D Oprócz tego reszty obserwujących ;)

      Usuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...