O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


wtorek, 19 marca 2013

Frytburger w szczecińskim MakKwaku w recenzji nadesłanej



Dzisiaj recenzja nadesłana przez Michała Tarasiewicza. Do tej pory myślałem, że Szczecin to miasto słynące z pasztecików, okazuje się, że również z frytburgera. Zapraszam do czytania:

Ludowe mądrości mówią że "Kto nie jadł Frytburgera, ten nie był w Szczecinie". Po części mogę zgodzić się z tą teorią, jednak wprowadziłbym poprawioną wersję "Kto nie jadł Frytburgera, ten nie maczego żałować."
Zacznijmy od opisu lokalu w którym zakupiłem ten klasyk klasyków szczecińskich fast-foodów.
Swoje zamówienie złożyłem w znanym w pewnych kręgach MakKwaku na Placu Żołnierza Polskiego,w okolicach Galerii Kaskada. Zazwyczaj się tam nie stołuję, ale na potrzeby recenzji odwiedziłem ten przybytek. Skorzystałem ze zniżki "na legitymację" i zakupiłem swojego Frytburgera za 5,80zł czyli w cenie dość podobnej za którą można zakupić np. B-Smarta w KFC.
Frytburger to kotlet "z Biedronki" w kebabopodobnej bułce, przysypany frytkami.

Zacznijmy od sosów, które są bardzo mdłe i pozbawione smaku. W MakKwaku mamy do wyboru 
kilka sosów: łagodny, ostry, diablo i czosnkowy. Po doświadczeniach z innymi sosami, wybrałem sos 
mieszany, czyli taki który mi najbardziej podchodzi - pikantny, ale nie pali podniebienia. Tutaj taki sos smakował jak rozwodniony majonez z sosem czosnkowym, i był strasznie nijaki.
Frytki, klasyczne McDonald'owe, ale w smaku o wiele gorsze. Szybciutko nasiąkły sosem, i w 
połączeniu z tym dziwnym smakiem były po prostu niedobre.Bułka - kebabowa, 
podgrzewana na opiekaczu. Mimo że wziąłem "na wynos", czyli całość owinięte folią aluminiową, 
strasznie szybko traciła ciepło. Po 2-3 minutach w ciągu których przekopałem się przez frytki, 
całkowicie ostygła. Jak już wspominałem, kotlet z rodzaju tych "Biedronkowych". Gdyby nie on, 
bułka byłaby całkowicie zimna, ale on trzymał trochę ciepła więc nie było tak źle. Co do jego smaku, 
to chyba każdy go zna.


Całość niekoniecznie smaczna, ale da się przez nią przebrnąć.
Koniec końców syci o wiele bardziej niż jakikolwiek B-Smart. Frytburger jest idealny na 
zaspokojenie średniego głodu. Osobiście nikomu na trzeźwo bym go nie polecił, a 
możliwość że wrócę do tego lokalu występuje jedynie w wypadku głodu podczas nocnego 
powrotu z jakiejś imprezy, gdyż MakKwak jest otwarty 24/7.
Normalnie Frytburger którego miałem wątpliwą przyjemność zjeść kosztuje 6,60 zł, 
uczniowie oraz studenci mogą skorzystać z zniżki, dzięki czemu można oddać się 
konsumpcji za 5,80 zł.


Autorem wpisu i zdjęć jest Michał Tarasiewicz.

10 komentarzy:

  1. Albo mi się wydaje, albo trochę się rozjechało formatowanie tekstu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozleciało się, nie mogę tego poprawić, od kilku dni blogspot mi numery robi, ciągle coś nie tak się dzieje. Bogu dziękuję, że za dwa tygodnie przechodzę na word pressa

      Usuń
  2. Zastanawiałem się o co chodzi w tego typu kanapce, bo jakoś frytburger mnie nie pociągał. Teraz wiem dlaczego. A może gdzieś istnieje frytburger w wersji "warto"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś podobnego jadam często w Kielcach w 4 Mobiles, polecam gorąco: http://streetfoodpolska.blogspot.com/2011/11/kanapka-michaa-czyli-francja-elegancja.html

      Usuń
  3. Jakieś problemy straszne widzę, beznadziejnie się to czyta, nie dobrnąłem do końca. Bardziej jednak denerwuje mnie ta "ankieta" poniżej. Do wyboru:
    a) zabawne
    b) interesujące
    c) fajne

    A mi się w ogóle nie podobało i nie mogę nic zaznaczyć. Nie zamkniesz nam ust!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykrzaczył się blogspot, nie jestem w stanie nic zrobić, nawet grzebiąc w kodzie html. Mam nadzieję, że to jednorazowa awaria, choć gugiel od kilku dni płata figle. Ankieta jest przypisana do szablonu, za dwa tygodnie przenoszę się na Word Pressa, więc tego nie będzie. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Staraj się dostrzegać pozytywy! Ten wpis wygląda jak rozjechana żaba! Czekam z niecierpliwością na tego Word Pressa :)

      Usuń
  4. Na drugim zdjęciu to coś wygląda jakby już było raz zjedzone albo leżało z miesiąc na śmietniku.
    Dlatego zdjęcia są w recenzji potrzebne, bo wyrażają więcej niż tysiąc słów ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Używacie korekty do poprawiania błędów od osób przysyłających recenzje?

    ŻOŁNIEŻA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, przeoczyłem - cały dzień walczę z blogspotem

      Usuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...