O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


czwartek, 21 marca 2013

Po prostu dobra KanaPka

Do tej pory na kanapki chodziłem do 4 Mobiles, bo nie miały w Kielcach konkurencji. Od czasu do czasu jadłem też kanapki w sieciówkach. Ale gdzieś tam podświadomie brakowało mi w Kielcach lokalu typu Weź Mnie. Dwa tygodnie temu otworzył się jednak lokal, który może tę lukę wypełnić. Nazywa się po prostu KanaPka i mieści się w budynku na Sienkiewicza 37, wejście od strony Plant, tuż przy mostku.


Chwilę zeszło zanim się tam wybrałem, ale w końcu dotarłem. Lokal malutki, 3 miejsca siedzące, 2 miejsca stojące. Co tam zjemy? Wybór, choć zawężony do dwóch pozycji: sałatek i kanapek jest dość spory. Sałatek nie jadam, więc tylko odnotowuję z obowiązku, że jest kilka do wyboru w cenie bodaj 2,50 zł/100 g. Mnie przyciągnęły tam kanapki.


Oprócz kanapek na ciepło i tostów, można tam zjeść (lub zabrać na wynos) rożne kanapki na zimno - od kosztującej 2,50 zł małej kanapki w ciemnym pieczywie po droższe (za 4 - 4,20 zł), duże kanapki w paluchu lub dużej bułce, np. z salami i suszonymi pomidorami. 

Miałem chęć na mięso i to najlepiej na ciepło. Pomyślałem o kurczaku, ale ten jeszcze się piekł, natomiast z zaplecza wjechały akurat za ladę gorące schaby. Tak, tak - mięsa pieczone są na miejscu! Składnik główny (wg ulotki) można wybrać spomiędzy: pieczonego kurczaka, pieczonego schabu, pasty z pieczarek i cebuli, pasty z kurczaka, suchej kiełbasy, sera, salami. Ale warto dopytać, bo np. podczas mojej wizyty był w ofercie również pieczony indyk i pasta z ryb.

A więc poprosiłem o tostowane panini, jako składnik główny wybrałem schab+ser. W cenie kanapki dostałem jeszcze pikle - paprykę, ogórka i cebulę, oraz sos. Do wyboru mamy ich kilka, mój wybór padł na pomidorowy, który reklamowany był jako ostry. Całość kosztowała mnie... 6 zł. Odebrałem i wyszedłem.

Pierwsze wrażenie - kanapka jest duża:


Spłaszczone na grillu pieczywo było gorące. Panini doskonałe - skórka chrupiąca, a wnętrze mięciutkie. 


Wsad: nie rozkładałem kanapki, żeby mi za szybko nie wystygła, ale schabu były 3 lub 4 plastry - mięso czułem od pierwszego do ostatniego kęsa. Schab soczysty, doprawiony. Miękki, ale zwarty. Taki dobry, domowy schabik. Pikle też były wyczuwalne, ale nie nachalne. Sera dużo, ciągnął się z każdym gryzem. Sos. Hmmmm... W smaku dobry, mocno pomidorowy, bez tego irytującego kwaskowatego posmaku, jaki cechuje tanie produkcje, gdzie przesadza się z przecierem. Czuć w nim zioła, pieczywo było nim posmarowane a nie zalane, więc nie przeszkadzał i nie lał się podczas jedzenia. Jednak... Miał być ostry. Dla mnie nie był. W moim odczuciu był klasyczny, łagodny. A szkoda, bo nieco ostrości dobrze by tej kanapce zrobiło. 


Podsumowując: kanapka bardzo dobra.  Powiem szczerze, że zastanawiałem się czy nie wrócić i nie kupić sobie jeszcze jednej. Gdybym jadł w lokalu, pewnie bym sobie zamówił powtórkę. Na plus zapisuję:
  • Pieczone na miejscu mięsa.
  • Obsługa bardzo miła i pomocna. 
  • Duży wybór pieczywa i rodzajów kanapek.
  • Smak i jakość składników.
  • Jest kawa (4 zł), więc można wpadać na śniadanie - czynne od 8:30.
Na minus tylko jedno: nie zauważyłem żadnych ostrych dodatków. Dla osób lubiących łagodne smaki to pewnie raj, ale ja postuluję, by wziąć pod uwagę także osoby, które lubią ostre, wyraziste potrawy. Kanapkę zjadłem z przyjemnością, ale gdyby była ostrzejsza - przyjemność byłaby jeszcze większa. Nie mówię tutaj o doprawieniu mięsa, ale wystarczy wprowadzić jeden sos oparty na papryczkach chili lub jalapeno, albo mieć jako alternatywny dodatek właśnie takowe papryczki.
Tak czy siak ja zamierzam tam jeszcze wpaść popróbować innych kanapek, bo mnie bardzo smakowało, a ceny są wręcz śmiesznie niskie w stosunku do jakości. Trzymam kciuki, by interes się rozwijał z nadzieją, że w końcu doczekam się w Kielcach miejsca, gdzie będę mógł wpaść na kanapkę Philly Steak lub z pulled pork.

5 komentarzy:

  1. Do której mniej więcej mają otwarte?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że nie pamiętam? Wiem, ze od 8:30 ale do której? Wydaje mi się, że w soboty dłużej, a w tygodniu do 20-ej?

      Usuń
    2. z tego co wiem to do 18:30 na tygodniu, bo mam to bistro na oku :)

      Usuń
    3. Lipton :/ czasem po pracy chciało by się na szybko coś ogranąć, niestety do 21 codziennie w robocie tkwie

      Usuń
  2. W soboty raczej do 14-15tej, miałam gdzieś ulotkę, ale się zapodziała. Żorżu, spróbuj z sosem mieszanym, ten pomidorowy jest pyszny, ale mają też drugi, bodajże majonezowy, albo majonezowo-czosnkowy. Jadłam tam kanapkę i z kurczakiem i ze schabem, wybrałam mieszany sos i było pysznie. W obu przypadkach :)

    OdpowiedzUsuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...