O nas

Nadejszła wiekopomna chwila. Po 2 latach na blogspocie przechodzimy na własną domenę. Ten blog zostanie wkrótce zamknięty. Nie będzie już aktualizacji. Koniec. Od teraz zapraszam na


środa, 10 kwietnia 2013

Świnia najlepszy przyjaciel człowieka, czyli kiełbasa w Prosiaku

Czas: około 2 w nocy z soboty na niedzielę.
Miejsce: bar Prosiaczek na Św. Leonarda.
Zalążek akcji: powrót z urodzin kolegi.

Noc to najlepsza pora do jedzenia. A szczególnie, jeśli wraca się z imprezy. W brzuchu burczy, ślinianki pracują na maksa, wyobraźnia podsuwa obrazy soczystego mięcha. W takich to okolicznościach przyrody postanowiłem odwiedzić Bar Prosiaczek celem spożycia jakiegoś niezdrowego i pysznego jedzenia. Od jakiegoś czasu migał mi na FB nowy plakat Prosiaczka, gdzie obok kebabów znalazła swe miejsce kiełbasa - w hot dogach i solo. Hot dogów jeszcze w menu nie ma (mają być na dniach), ale kiełbasa już jest. No więc...

Po tym, jak zachwyciły mnie warszawskie wursty cierpiałem, że w Kielcach nie ma miejsca serwującego w nocy i za dnia dobrą kiełbasę. Teraz już jest. Co prawda nie zjemy oryginalnego wursta (ale też kto w Kielcach kupowałby kawałek kiełbasy za 10 czy 13 zł?), jednak to co Prosiak ma w menu nie odbiega jakością od niemieckich kiełbas. A więc po kolei:

Na razie do wyboru mamy białą kiełbasę w dwóch rozmiarach: małym (5,50 zł) i dużym (8,50 zł). Kiełbasa jest grillowana i podawana w towarzystwie sosów oraz bułeczki, również opieczonej na elektrycznym grillu. Oczywiście nie rozdrabniałem się, tylko wziąłem dużą.


Bułeczkę obskubałem zanim wyjąłem aparat, dlatego tak wygląda :D Była idealnie podpieczona - chrupiąca skórka, wnętrze mięciutkie, nie przesuszona. Kiełbasa jak widać jest naprawdę duża. Opieczona na rumiano kusiła atrakcyjnym wyglądem:


Zachowała całą swoją soczystość, nie pękła podczas grillowania, więc soki czekały pod skórką na uwolnienie. Kiełbasa jakościowo okazała się bardzo dobra. Czuć w niej mięcho, a nie wypełniacze, dobrze doprawiona, dość grubo mielona. Kupiłbym taką do białego barszczu na Wielkanoc. Tak mi smakowała, że zapomniałem zrobić zdjęcie środka. No po prostu jak już raz ugryzłem to nie przestałem aż zjadłem do końca. Pyszna.

Podsumowując: wprowadzenie kiełbasy to był bardzo dobry pomysł. Takiej przekąski brakowało mi na afterek lub biforek. Czekam na poszerzenie asortymentu, tak żebym mógł wybrać np. spośród trzech - czterech kiełbas, zarówno z grilla jak i z wody. Jakość bardzo dobra, cena również, brać i zajadać. Jedyna rzecz do której mogę się przyczepić to brak chrzanu. Do białej kiełbasy jest mi niezbędny.

8 komentarzy:

  1. mi się zdaje, że testy prowadzone po powrocie z imprez są nadmiernie pokolorowane :) wtedy chyba wszystko smakuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie zawsze :) jak pogrzebiesz to znajdziesz takie posty ;) ale w Prosiaku jest dobry fast food, bezpieczny. Nigdy nie zawodzi, przynajmniej mnie :)

      Usuń
    2. Zgadzam się z Żorżem, nie raz po imprezie skręciłem na jakieś żarcie i z racji późnej pory byłem ograniczony do kilku miejsc. Czasami żarcie lądowało w koszu po 3 kęsach bo było robione na zasadzie "pijani zjedzą wszystko", ja jednak rzadko się nawalam więc umiem rozpoznać kiedy coś jest paskudne ;-)

      Usuń
  2. Co jak co jedzenie jest super, ale ostatnio stwierdziłyśmy, że przebywając w Prosiaczku więcej niż 5 minut przesiąkasz takim specyficznym smrodkiem. Nie wiem skąd to, ale tylko tam zauważyłam coś takiego. A fuj! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe pomieszczenie, kuchnia prawie na sali. Zrobi się ciepło, będzie można na ogródku czekać ;)

      Usuń
  3. wg mnie to powinni pytac jaki "sos" sie wybiera

    OdpowiedzUsuń
  4. Dostałem na FB odpowiedź od Prosiaczka:

    Dziekujemy za recenzję i cieszymy się że kiełbasa smakowała. Jesli się rozrusza jej sprzedaż, będzie wybór kiełbasek i bedzie z wody.
    Chrzan wkrótce będzie dostępny taki siarczysty ze oczy będą wychodzić
    Przy zamówieniach proponujemy aby zwrócić nam uwagę jeśli ktoś chce inne sosy, proszę się nie wstydzić
    Do tej pory było zimno i lokal był uszczelniony a ruch duży, przepraszamy za smrodek pomimo dobrej wentylacji, ale to sa skutki gdy kuchnię się pokazuje klientowi żeby widział co jest robione, już na dniach drzwi będą otwarte i problem zniknie.
    Dziękujemy jeszcze raz i życzymy smacznego !
    Zespół z Prosiaczka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda to mega:) i jest mega w smaku:)

    http://www.laetari.pl

    OdpowiedzUsuń

Czytaj także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...